NBP znów "dodrukował" pieniądze. Wielka operacja na ponad 30 mld zł

Narodowy Bank Polski kontynuuje proces skupu obligacji skarbowych na rynku wtórnym. W czwartek odkupił na przetargu obligacje za ponad 30,6 mld zł. Przez ostatni miesiąc wpompował w ten sposób na rynek już ponad 50 mld zł.
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Program skupu obligacji skarbowych na rynku wtórnym prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zapowiedział już miesiąc temu i niemal od razu bank centralny ruszył do dzieła.

Koronawirus. NBP skupuje obligacje

W ramach czterech aukcji odkupił w ostatnich tygodniach na rynku wtórnym obligacje Skarbu Państwa za ponad 50 mld zł. Najbardziej spektakularna była operacja przeprowadzona w czwartek 16 kwietnia, gdy NBP ściągnął z rynku obligacje za ponad 30,6 mld zł.

Zgodnie z Konstytucją RP, Narodowy Bank Polski nie może bezpośrednio finansować długu państwa. Korzysta natomiast obecnie z prawa do robienia tego w sposób pośredni, skupując obligacje skarbowe m.in. od banków. W ten sposób dostarcza tym bankom płynność, umożliwiając im objęcie kolejnych emisji obligacji. Zbija też rentowność tych papierów wartościowych, czyli obniża ich koszt finansowania zadłużenia z punktu widzenia państwa. Zadłużenia, które w obliczu epidemii koronawirusa rząd musi zwiększać.

- Bank centralny nie finansuje działań rządu. To byłoby złamanie prawa. My działamy na rynku obligacji zapewniając jego płynność - tłumaczył kilka tygodni temu prezes NBP Adam Glapiński.

W tym tempie zaraz cały polski dług skupią

- komentuje na Twitterze ostatnie działania NBP Mikołaj Raczyński, dyrektor Działu Zarządzania Funduszami w Noble Funds TFI.

Ekonomiści ING Banku Śląskiego prognozują, że NBP łącznie skupi obligacje za 170 mld zł, czyli blisko 8 proc. PKB Polski i niemal około jedną czwartą całego rządowego zadłużenia w formie obligacji krajowych. 

"To nie ślepy dodruk pieniądza"

Na podobnej zasadzie - skupu obligacji za wykreowane, czy jak kto woli "dodrukowane" pieniądze - Narodowy Bank Polski ma działać także w przypadku obligacji, które ma wkrótce emitować Polski Fundusz Rozwoju. Będą one gwarantowane przez Skarb Państwa i de facto to budżet państwa dostarczy środków na ich wykup.

PFR planuje od nabywców obligacji ściągnąć w krótkim czasie 100 mld zł na działania w ramach tarczy finansowej (choć ok. 40 mld zł PFR powinien na koniec odzyskać, bo tylko ok. 60 proc. tarczy to środki bezzwrotne). Obligacje mają nabywać m.in. banki komercyjne, natomiast Narodowy Bank Polski zapewnił, że będzie stanowił dla nich "poduszkę" i jest gotowy skupywać potem te papiery wartościowe.

To nie jest ślepy dodruk pieniądza. Trafiamy z pomocą [w ramach tarczy finansowej - red.] bezpośrednio tam, gdzie jest ona potrzebna

- mówił o finansowaniu tarczy finansowej prezes PFR Paweł Borys.

Zobacz wideo Tarcza antykryzysowa za 100 mld zł. Borys: Nie jest to ślepy dodruk pieniądza
Więcej o: