Postojowe to świadczenie dla przedsiębiorców, którzy nie zawiesili działalności, a ich przychody spadły o 15 proc. By otrzymać dofinansowanie w wysokości najczęściej 2080 zł, trzeba wykazać problemy każdego następnego miesiąca. Przepisy są jednak w tej materii niejasne. W przeciwieństwie do zapisów dot. możliwości pobierania postojowego w przypadku, gdy otrzymujemy inne świadczenie. "Dziennik Gazeta Prawna" już pod koniec maja pisał, że przepisy nie pozwalają na otrzymywanie postojowego, jeśli prowadzący działalność ma tytuł do innego świadczenia.
Wtedy zauważono, że przepisy uderzają w matki prowadzące własną działalność, a jednocześnie otrzymują zasiłek macierzyński. Eksperci uważali, że to przeoczenie, a zapisy zostały najpewniej wprowadzone, by uniknąć sytuacji pobierania postojowego z dwóch tytułów. Miesiąc później słowa te potwierdziło stanowisk ZUS w sprawie postojowego.
Jak pisze "DGP" ZUS stanął na stanowisku, że postojowe należy się także matkom pobierającym zasiłek macierzyński. Dr Tomasz Lasocki z Wydziału Prawa i Administracji UW uważa, że jest to nadinterpretacja przepisów, bo nic takiego z nich nie wynika. Zaznacza, jednak, że nie trzeba się bać, że ZUS będzie dochodził o zwrot postojowego. Nikt nie powinien kwestionować wykładni korzystnej dla ubezpieczonych i nie ma dużego zagrożenia dla świadczeniobiorców, że będą musieli oddać pieniądze.
Okazuje się jednak, że mimo takiej wykładni, niektóre oddziały ZUS wciąż odmawiają przyznania świadczenia. Praktyka pokazuje, że brakuje jednolitej wykładni w tym zakresie i nie ma reguł, które zakłady przyznają postojowe, a które odmawiają ze względu na zasiłek macierzyński, twierdzi mec. Katarzyna Przyborowska, radca prawny, ekspertka z zakresu ubezpieczeń społecznych i autorka bloga TemidaJestKobieta.pl.