Nie żyje 28-letni uczestnik testów szczepionki na koronawirusa. Media nieoficjalnie: Podano mu placebo

28-letni lekarz z Brazylii uczestniczący w testach szczepionki na koronawirusa nie żyje. Mężczyzna opiekował się zakażonymi pacjentami w Rio de Janeiro. Jak informują nieoficjalnie brazylijskie media, w ramach uczestnictwa w testach mężczyźnie podano placebo.

Szczepionka AZD1222 została wynaleziona przez Uniwersytet Oksfordzki i należącą do uczelni firmę Vaccitech. Działanie szczepionki polega na wykorzystaniu niezdolnej do namnażania niewielkiej cząsteczki DNA wirusa. Cząsteczka ta, jak czytamy w komunikacie koncernu AstraZeneca, zawiera materiał genetyczny białka kolca wirusa SARS-CoV-2.

Jak informuje "The Washington Post", zmarł 28-letni lekarz z Brazylii, który był uczestnikiem testów szczepionki. Według brazylijskiej gazety "O Globo", mężczyźnie podano jednak nie szczepionkę, a placebo. Informuje o tym również agencja Bloomberga. Przyczyną śmierci lekarza miał być COVID-19. Testy są kontynuowane.

- Wszystkie znaczące zdarzenia medyczne są dokładnie oceniane przez badaczy, niezależną komisję monitorującą bezpieczeństwo i organy regulacyjne. Oceny te nie doprowadziły do żadnych obaw dotyczących kontynuacji trwającego badania - mówił w rozmowie z "The Washington Post" rzecznik koncernu farmaceutycznego AstraZeneca Brendan McEvoy.

Agencja Reuters powołując się na swojego informatora podaje, że testy zostałyby przerwane, gdyby wolontariusz zmarł mimo podania szczepionki na koronawirusa. Mężczyźnie mogła zostać podana szczepionka na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Akcje firmy AstraZeneca spadły po podaniu informacji o śmierci mężczyzny o 1,8 proc.

Zobacz wideo Słowacy planują badania na ogromną skalę. „Pytanie, co chcą uzyskać”

Prace nad szczepionkę na koronawirusa

W trakcie III fazy badań nad szczepionką 6 września zdecydowano się na ich wstrzymanie. Koncern informował wówczas, że powodem był przypadek "niewyjaśnionej choroby". Ostatecznie wznowiono je po kilku dniach w Brazylii, Indiach, Republice Południowej Afryki, Japonii i Wielkiej Brytanii.

"Celem badań klinicznych jest uzyskanie obiektywnych, nie budzących wątpliwości wyników. Dlatego też stosuje się metodę podwójnie ślepej próby. Część osób badanych otrzymuje produkt badany, natomiast druga część tzw. placebo, czyli obojętną substancję, np. sól fizjologiczną. (...) Metoda ta pozwala bardzo obiektywnie ocenić skuteczność badanego produktu w sposób wolny od autosugestii" - wyjaśniał przed kilkoma miesiącami na portalu Szczepienia.info Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny w Warszawie.