Boże Narodzenie. Czy na święta będzie lockdown? Minister Zdrowia Adam Niedzielski wyjaśnia

Zbliżają się święta Boże Narodzenia, Polacy zadają sobie więc pytanie, czy będą mogli spędzić je w z szerszym gronie rodzinnym. Nieco światła rzucił na to Minister Zdrowia, Adam Niedzielski w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną". - Trzeba być bardzo ostrożnym w luzowaniu obostrzeń - stwierdził Niedzielski.

Do świąt Bożego Narodzenia pozostał nieco ponad miesiąc. Wiele osób zaczyna właśnie planowanie tego czasu, choć nad Polską cały czas wisi widmo narodowej kwarantanny, czyli całkowitego lockdownu. Dzienna liczba przypadków w ostatnich tygodniach utrzymuje się cały czas powyżej 20 tys., mimo że liczba testów szybko spada i w poniedziałek 16 listopada poinformowano, że w ciągu doby wykonano ich jedynie 35 tys. (w porównaniu do ok. 80 tys. w szczytowym momencie testowania). Utrudnia to realną ocenę rozwoju epidemii i jakiekolwiek przewidywania. O wyjaśnienie kwestii świąt został poproszony minister zdrowia Adam Niedzielski. 

Zobacz wideo Coraz więcej zgonów z powodu koronawirusa. „W epidemiologii jest cienka czerwona linia”

Czy w Boże Narodzenie będzie lockdown?

Niedzielski w poniedziałkowym wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej", był pytany o to, czy na święta Bożego Narodzenia w Polsce będzie lockdown. Decyzje nie zostały jeszcze podjęte, a Niedzielski przyznał, że progi liczbowe opisujące epidemię nie są jedynym wyznacznikiem wprowadzenia narodowej kwarantanny.

Byłem zwolennikiem ustalenia sztywnych kryteriów, żebyśmy wszyscy wiedzieli, co nas czeka. Ale to nie jest tak, że będziemy podejmować decyzje tylko na podstawie dziennej liczby zakażeń czy zachorowań. Przy zajętej w pełni infrastrukturze, nawet średnia liczba zachorowań dziennie - powiedzmy 10 tys. - może być sporym problemem

- mówił Niedzielski. Następnie został zapytany, w kontekście święta zmarłych, czy znowu nie dowiemy się o obostrzeniach w ostatniej chwili. - Co do Wszystkich Świętych podjęliśmy słuszną decyzję, nie mamy dziś eskalacji zakażeń. Można dyskutować oczywiście o dniu, w którym ją ogłosiliśmy, ale oceniajmy po efektach: dwa tygodnie po Wszystkich Świętych nie ma skoku zakażeń. W epidemii nie ma prostych decyzji - tłumaczył Niedzielski.

Od poniedziałku osoby, na które sanepid nałożył kwarantannę, dowiedzą się o tym z komunikatu odczytanego telefonicznie.Z informacją o kwarantannie zadzwoni automat. Rusza infolinia GIS

Odpowiedzi były jednak zbyt ogólnikowe, więc dziennikarz podjął trzecią próbę wyciągnięcia konkretów w sprawie nadchodzących świąt.

Czechy wiosną miały bardzo niskie wyniki zakażeń, a po wakacyjnym pełnym zliberalizowaniu zasad problem wrócił ze zdwojoną siłą. Nie chcemy popełnić tego błędu. Czy jednak wprowadzimy dodatkowe obostrzenia? Jeżeli utrzymamy stabilizację, może z lekkim spadkiem, to pozwoli na to, żeby przynajmniej utrzymać status quo

- kontynuował Niedzielski. Dodał, że w luzowaniu obostrzeń musimy być bardzo ostrożni. 

Minister zdrowia o szkołach i liczbie testów

Minister zdrowia odniósł się też zapowiedzianego powrotu dzieci do szkół pod koniec listopada. - Jestem z wykształcenia ekonometrykiem i całe życie siedzę w wykresach. Jednak dzisiejsza rzeczywistość wygląda tak, że żaden model prognostyczny nie okazał się w pełni skuteczny. Realnie nikt dziś odpowiedzialnie nie odpowie na pytanie o rozwój wypadków w perspektywie dłuższej niż dwutygodniowa. Są oczywiście pewne założenia i scenariusze - skomentował Niedzielski. 

Mobilny punkt pobierania testów na koronawirusaKoronawirus. Wykonano 35,1 tys. testów, z czego pozytywnych jest 59,3 proc.

Minister zdrowia tłumaczył też, dlaczego liczba wykonywanych w Polsce testów wyraźnie spadła:

O tym, ile mamy wykonywanych w Polsce testów, w przeważającej mierze decyduje liczba zleceń wystawianych przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Im więcej pacjentów objawowych zgłasza się do przychodni czy na teleporadę, tym więcej testów.