Wielka Brytania. Próbowali ukryć trasę podróży, by uniknąć kwarantanny. Zapłacą 10 tys. funtów kary

Cztery osoby, które wylądowały na brytyjskim lotnisku w Birmingham próbowały ukryć, że wcześniej przebywały w jednym z państw z "czerwonej listy". Każdy z pasażerów został ukarany grzywną w wysokości 10 tys. funtów. Groziła im nawet kara więzienia.

Brytyjczycy powracający do kraju mają obowiązek zgłosić, czy w ciągu ostatnich 10 dni przebywali w jednym z 33 krajów "czerwonej listy", o wysokim zagrożeniu epidemicznym. W razie powrotu z takiego miejsca, podróżujący muszą zgłosić się na obowiązkową 10-dniową kwarantannę w hotelu, która kosztuje 1 750 funtów.

Wielka Brytania. Chcieli uniknąć obowiązkowej kwarantanny. Zapłacą 10 tys. funtów

Chris Todd, zastępca szefa policji w West Midlands, przekazał, że czterech pasażerów, którzy wcześniej przebywali w państwach z "czerwonej listy", nie zgłosiło tego do odpowiednich służby. The Guardian podaje, że każdy z podróżnych został ukarany grzywną w wysokości 10 tys. funtów.

Szczepionka Johnson & Johnson zgłoszona do zatwierdzenia. Ma kluczową przewagę nad pozostałymiSzczepionka J&J zgłoszona do zatwierdzenia w UE

- Pierwszego dnia po wdrożeniu nowych przepisów, sześciu pasażerów zadeklarowało powrót z państw tzw. czerwonej listy i udało się do hotelu na kwarantannę. Mieliśmy również czterech pasażerów, którzy nie zadeklarowali powrotu z zagrożonych regionów. Te osoby próbowały ukryć prawdziwą trasę swojej podróży, ale to im nie wyszło - powiedział.

Wielka Brytania. Za ukrycie trasy podroży może grozić kara więzienia

Podróżującym, którzy podadzą nieprawdziwe informacje w formularzu lokalizacyjnym, może grozić nie tylko wysoka grzywną. Kłamstwo może wiązać się również z karą pozbawienia wolności do lat 10. Na -"czerwonej liście" znajdują się 33 państwa, głównie z Ameryki Południowej i Afryki, a z państw europejskich - tylko Portugalia. Policja nie podała, w jakim kraju przebywały ukarane osoby.

Wiceminister zdrowia Waldemar KraskaPrzywrócenie restrykcji? Kraska: Trzecia fala pandemii puka do naszych drzwi

Brytyjski minister zdrowia Matt Hancock ostrzegał w ubiegłym tygodniu, że osoby, które będą łamać przepisy związane z obowiązkową kwarantanną, "narażają nas wszystkich na ryzyko". Dodał, że służby będą działać "ostro" w stosunku do osób, które podają fałszywe informacje w formularzach lokalizacyjnych dla podróżnych.

Zobacz wideo Masowe pozwy zbiorowe uderzą w Skarb Państwa? „Przedsiębiorcom puściły nerwy”