Amerykański koncern wstrzymał wprawdzie dostawy swoich szczepionek Johnson & Johnson do Europy, ale część partii dotarła już do niektórych krajów członkowskich. Belgia otrzymała 36 tysięcy dawek, a jeszcze w tym miesiącu miała otrzymać ponad 62 tysiące kolejnych.
Sama firma Johnson & Johnson zwróciła się do krajów, które otrzymały już dawki, by na razie ich nie podawały pacjentom i poczekały na ocenę Europejskiej Agencji Leków. Ministrowie zdrowia rządów federalnego i regionalnego w Belgii postąpili zgodnie z sugestią.
Unijna agencja poinformowała dziś, że wstępnie przeanalizowała informacje o przypadkach zakrzepów krwi, ale oczekuje na kolejne dane. W przyszłym tygodniu opublikuje swoją ocenę. Na razie Europejska Agencja Leków podtrzymała swoją wcześniejszą opinię, że korzyści z zaszczepienia preparatami Johnson & Johnson przewyższają ryzyko skutków ubocznych.
Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) oraz Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) zaleciły we wtorek (13 kwietnia) wstrzymanie szczepień z użyciem jednodawkowego preparatu Johnson & Johnson z uwagi na wystąpienie sześciu przypadków rzadkich zakrzepów krwi wśród 6,8 mln zaszczepionych osób. To jedna z trzech szczepionek używanych w USA.