Sprzeciw branży w sprawie niedziel handlowych. Polska Izba Handlu wydała oświadczenie

W przyszłym tygodniu w Sejmie czytana będzie nowa ustawa dotycząca częściowego zniesienia zakazu handlu w niedziele. Nowelizacji przepisów sprzeciwiają się przedstawiciele branży. Komentarz wystosowała Polska Izba Handlu.
Zakupy (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Jak już pisaliśmy, pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy dotyczącego niedziel handlowych zaplanowano na 12 czerwca. Nowe prawo zakłada umożliwienie działania sklepów w pierwszą i trzecią niedzielę każdego miesiąca. Przedstawicielom branży handlowej pomysł wyraźnie nie przypadł do gustu. Krótkie oświadczenie w sprawie wydała Polska Izba Handlu.

Zobacz wideo Michał Pienias: Seniorzy przekonali się do e-zakupów w czasie pandemii i ten trend się utrzymuje

Więcej niedziel handlowych. Polska Izba Handlu komentuje pomysł Trzeciej Drogi

"Polska Izba Handlu jako najszersza reprezentacja handlu w Polsce jest przeciwna postulowanym zmianom w zakresie handlu w niedziele. Będziemy wnosić o odrzucenie projektu w całości i zachowanie obecnie istniejących rozwiązań" - napisano w oświadczeniu PIH. 

Jednym z głównych pomysłodawców zmian jest poseł Ryszard Petru z Polski 2050 wchodzącej w skład koalicji Trzeciej Drogi. W projekcie zapisano np., aby za pracę w niedzielę pracownikom przysługiwało 200 proc. wynagrodzenia oraz dzień wolny w okresie 6 dni przed lub po pracującej niedzieli. Przedstawiciele branży handlowej są przeciwni zmianom. Sprzeciw zgłaszają też pracowniczy związkowcy.

Zakaz handlu w niedziele działa już od 5 lat. Czy ustawa to zmieni?

Business Insider przypomina, że ustawa wprowadzająca zakaz handlu weszła w życie 1 marca 2018 roku. Od 2020 roku zakaz nie obowiązuje jedynie w siedem niedziel w roku: ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w niedzielę przed Wielkanocą oraz w dwie niedziele przed Bożym Narodzeniem.

Co ważne, za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi od 1 tys. zł do 100 tys. zł kary, a w przypadku uporczywego naruszania przepisów, kara ograniczenia wolności.

Więcej o: