We wrześniu 2025 r. łącznie 39,91 tys. osób wnioskowało o kredyt mieszkaniowy. To o 13,1 proc. więcej niż w sierpniu i aż 40,2 proc. więcej niż rok wcześniej (28,48 tys.) - informowało Biuro Informacji Kredytowej. Serwis rynekpierwotny.pl ocenia, że wzrost może świadczyć o poprawie dostępności kredytów. "Problem w tym, że mimo trzech obniżek stóp procentowych (w październiku doszła czwarta), oprocentowanie kredytów mieszkaniowych wciąż jest wysokie, natomiast w przypadku kredytów o przejściowo stałym oprocentowaniu, po które kredytobiorcy sięgają najczęściej, od czerwca praktycznie nie drgnęło" - czytamy w raporcie, który otrzymała Gazeta.pl. W sierpniu skutkowało to nawet 14 proc. spadkiem liczby pozytywnych decyzji banków.
Marek Wielgo, ekspert portalu rynekpierwotny.pl, uważa, że wrzesień pod tym względem powinien być trochę lepszy, a popyt na kredyty mieszkaniowe prawdopodobnie będzie się powoli rozkręcał w kolejnych miesiącach. "Konieczne są jednak kolejne dwie, trzy obniżki stóp procentowych, żeby kredyty stały się realnie dostępne dla szerokiego grona zainteresowanych" - dodał.
Z analizy serwisu wynika, że przykładowa singielka i singiel (przy zarobkach na poziomie 6 tys. zł netto) mogli we wrześniu liczyć na średnio ok. 420,1 tys. zł kredytu na zakup mieszkania. To o ok. 1,4 tys. zł mniej niż miesiąc wcześniej. Z kolei przeciętna zdolność kredytowa bezdzietnej pary z zarobkami na poziomie 8 tys. zł netto zmniejszyła się do ok. 537,1 tys. zł (o prawie 1,6 tys. zł w porównaniu z sierpniem). Bardziej odczuwalny jest natomiast spadek zdolności kredytowej dla pary z dzieckiem (pensja 10 tys. zł "na rękę") do 614,6 tys. zł (mniej o ok. 5,8 tys. zł).
Marek Wielgo zwrócił uwagę, że dzięki tegorocznym obniżkom stóp procentowych wyraźnie spadło oprocentowanie kredytów o zmiennym oprocentowaniu. Jednak problem w tym, że wciąż są one droższe od kredytów o przejściowo stałym oprocentowaniu, które reagują na decyzje Rady Polityki Pieniężnej w kwestii stóp procentowych w dużo mniejszym stopniu. "Kupujący mieszkania sięgają zaś najczęściej po takie właśnie kredyty, a te w trzecim kwartale praktycznie nie potaniały. W efekcie zdolność kredytowa trzyosobowych gospodarstw domowych o przeciętnych dochodach przestała rosnąć, a w przypadku par oraz singielek i singli wzrosła w tym okresie tylko o odpowiednio 1 proc. i 2 proc." - wskazano w raporcie.
We wrześniu 2025 r. spadła średnia cena metra kwadratowego w Krakowie, Poznaniu, Łodzi i miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Dane serwisu rynekpierwotny.pl pokazują niewielki spadek (-0,3 proc.) zdolności kredytowej singielek i singli oraz wzrost puli mieszkań, które są w ich zasięgu finansowym. Marek Wielgo uważa, że może to być efekt wprowadzenia we wrześniu przepisów o jawności cen mieszkań oferowanych przez deweloperów. Ekspert zauważył, że przykładowo w Łodzi zmiany w cennikach objęły 26 proc. mieszkań i głównie były to obniżki cen. "Tak więc tylko z tego powodu średnia cena metra kwadratowego w stosunku do sierpnia spadła w tym mieście o ok. 2 proc." - zauważył.
Największy wybór mieszkań w cenie do 525,1 tys. zł singielki i single mieli w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (4,8 tys. mieszkań) i Łodzi (4,6 tys.). Ich oferta wzrosła tam we wrześniu odpowiednio o 5 proc. i 10 proc. Wzrost o 6 proc. odnotowano w Poznaniu (2,2 tys.) i Krakowie (ok. 800). Z kolei w Trójmieście liczba ofert spadła o ok. 3 proc. (odpowiednio 1,4 tys. i 1,3 tys.) a w Warszawie skurczyła się o 8 proc. "W większości największych metropolii singielki i single mogli sobie pozwolić co najwyżej na dwupokojowe mieszkanie, choć w Łodzi i GZM znaleźliby też i trzypokojowe" - czytamy w raporcie.
Bezdzietne pary mogły liczyć we wrześniu na nieco niższy kredyt niż w sierpniu, a oferta mieszkań z ceną poniżej 671,4 tys. zł zmniejszyła się o 1 proc. we Wrocławiu (do 4,3 tys. lokali) i Trójmieście (do 3,1 tys.). Tymczasem w Krakowie firmy deweloperskie oferowały ok. 3,3 tys. lokali (+8 proc.) w Poznaniu było ok. 4,9 tys. lokali (+5 proc.), a w Łodzi było ich 6,9 tys. (+4 proc.). W Warszawie i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii dostępność mieszkań poprawiła się o 2 proc. odpowiednio do ok. 4,2 tys. i niemal 7,7 tys. Ta grupa nabywców mogła liczyć na zakup mieszkania trzypokojowego, a w Łodzi i GZM nawet czteropokojowego.
W najlepszej sytuacji są przeciętnie zarabiające rodziny z dzieckiem. Przy ich zdolności kredytowej (blisko 614,6 tys. zł) powiększonej o wkład własny (ok. 153,7 tys. zł) w każdej z metropolii mogłyby wybierać w tysiącach oferowanych mieszkań. We wrześniu ich liczba wzrosła o 5 proc. w Krakowie (do ok. 5,4 tys. lokali) oraz o 3 proc. w Łodzi (do 7,8 tys.) i Poznaniu (do 6,2 tys.). Wybór mieszkań nie zmienił się w Warszawie (6,7 tys.) i GZM (8,9 tys.). W Trójmieście oferta mieszkań z ceną poniżej 768,3 tys. zmniejszyła się o 3 proc. (do 4 tys.), a we Wrocławiu skurczyła się o 6 proc. (do ok. 6,2 tys.). W zasięgu przeciętnie zarabiającej rodziny z dzieckiem są nawet mieszkania czteropokojowe. Najwięcej dużych metraży było w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (ponad 500) i Łodzi (ponad 360). Można je było znaleźć również w ofercie deweloperów w Poznaniu, Trójmieście i Wrocławiu.