Niemal każdy kandydat na prezydenta ma postulat dotyczący wieku emerytalnego. Niektórzy mówią też o waloryzacji i trzynastkach oraz o aktywizacji seniorów. Zebraliśmy w jednym miejscu postulaty kandydatów z największym poparciem.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
REKLAMA
REKLAMA
Co może prezydent?
Prezydent nie może sam uchwalić zmian w systemie emerytalnym. Do tego potrzebuje parlamentu. Niemniej ma możliwość wetowania ustaw, ponieważ każda potrzebuje jego podpisu. Ponadto prezydent posiada inicjatywę ustawodawczą i może sam składać ustawy do Sejmu. Więc chociaż jego wpływ na zmiany w prawie jest ograniczony, to jednak ręce głowy państwa nie są całkowicie związane.
REKLAMA
Zobacz wideo Stopa zastąpienia 25 proc.? "Może tyle wynosić, a nawet jeszcze mniej"
Rafał Trzaskowski - wiek emerytalny
W samym programie kandydata KO nie znajdziemy wzmianki o seniorach. Na spotkaniach z wyborcami zapewniał jednak, że zawetuje każdą ustawę podnoszącą wiek emerytalny.
Donald Tusk już raz podniósł wiek emerytalny, w 2012 roku i był to jeden z powodów przegranej w kolejnych wyborach oraz oddania władzy PiS na 8 lat. Wówczas jednak premier zrównał i podwyższył wiek emerytalny do 67 lat dla kobiet i mężczyzn bez akceptacji związków zawodowych i bez szerokiej akcji informacyjnej. Dziś eksperci raczej się zgadzają, że podniesienie wieku emerytalnego to konieczność.
Trzaskowski w 2020 roku mówił też, że chce stworzenia systemu, w którym ludzie będą "mogli dokonać wyboru i sami będą bardzo często chcieli po prostu pracować dłużej po to, żeby mieć większą emeryturę".
Karol Nawrocki - waloryzacja kwotowo-procentowa
Kandydat PiS również zobowiązał się, że nie podpisze ustawy podwyższającej wiek emerytalny.
Ponadto zaproponował powrót do waloryzacji kwotowo-procentowej oraz obiecał, że waloryzacja zawsze byłaby wyższa od inflacji.
Emerytury wzrosłyby o co najmniej 150 zł brutto lub o wskaźnik waloryzacji, jeśli wynikająca z niego kwota jest wyższa. Rządowe szacunki na ten moment przewidują waloryzację na poziomie 5,2 proc. Jak wyliczył "Fakt" realizacja postulatu Karola Nawrockiego byłaby korzystna dlaosób, dostających świadczenie do 3 tys. zł. Dla nich waloryzacja procentowa byłaby niższa niż 150 zł podwyżki, które chce zagwarantować kandydat na prezydenta.
Sławomir Mentzen - zwolnienie z podatków
Kandydat Konfederacji chce zwolnić z podatku dochodowego wszystkie emerytury. Dziś nie są nim objęte świadczenie do 2,5 tys. zł brutto, co jest związane z kwotą wolną w wysokości 30 tys. zł rocznie. Propozycja Mentzena byłaby więc korzystna dla wszystkich, którzy otrzymują większą kwotę.
Metnzen przekonuje jednak wyborców, że obecnie płacą podatek dochodowy od czegoś, "co ktoś już raz zarobił". To jest jednak nieprawdą, ponieważ składki emerytalne nie są opodatkowane. Tyle, ile wpłacamy, tyle trafia na nasze konto emerytalne i dopiero przy wypłacie emerytury potrącany jest podatek dochodowy.
Ponadto na niedawnej debacie kandydat Konfederacji zadeklarował, że chce, by emeryci mieli więcej pieniędzy. Była to odpowiedź na pytanie Adriana Zandberga, który chciał się dowiedzieć, czemu chce zabierać pieniądze emerytom, a po tym, jak Mentzen zaprzeczył, pokazał nagranie, na którym kandydat Konfederacji mówił o likwidacji 13. i 14. emerytur. Ten postulat Mentzen wysuwał w 2023 roku, przed wyborami parlamentarnymi.
Szymon Hołownia - zachęty do pracy i utracone trzynastki
Kandydat Polski 2050 w 2024 roku w kampanii do wyborów samorządowych mówił, że w Polsce nie ma przestrzeni do podnoszenia wieku emerytalnego. W jednej z debat prezydenckich stwierdził natomiast, że obniżenie wieku emerytalnego dla mężczyzn skutkowałoby niższymi świadczeniami.
Hołownia postuluje, aby "stworzyć warunki dla tych, którzy chcą pracować trochę dłużej, mimo osiągnięcia wieku emerytalnego. Zwrócić im trzynastki, które w ten sposób utracą. Zwolnić ich ze składki rentowej od tego, co będą zarabiać. Wymyślić taki świat, w którym będzie się opłacało tym, którzy chcą i mogą dłużej pracować, żeby mieć wyższe świadczenie".
Odraczanie trzynastek - jeśli osoba w wieku emerytalnym zdecyduje się jeszcze popracować, nie dostaje emerytury, a więc też trzynastek. Hołownia chciały, aby wypłacać "utracone" trzynastki.
Magdalena Biejat - obniżenie wieku emerytalnego
Obniżenie wieku emerytalnego dla mężczyzn do 60 lat, tak jak u kobiet. Biejat argumentuje, że "nikt nie powinien być zmuszany do pracy ponad siły".
Stworzenie warunków dla osób, które chcą pracować dłużej, by nie były wypychane z rynku pracy.
Adrian Zandberg - emerytury stażowe
Emerytury stażowe - Zandberg mówiąc o przedwczesnych śmierciach mężczyzn, zauważył, że żyją oni przeciętnie 8 lat krócej od kobiet. - Wielu z nich wypracuje emeryturę, ma odpowiedni staż, ale tej emerytury zwyczajnie nie dożyje. Rząd to wie, ale niczego z tym nie robi - mówił Zandberg w wideo opisanym następująco: "Sensowny program przeciwdziałania samobójstwom. Emerytury stażowe. Kary za narażanie życia i zdrowia, takie, żeby naprawdę bolały nieuczciwe firmy. Tu nie trzeba wymyślać prochu. Wiadomo, co zrobić". To jednak zdaje się jedyna wzmianka Zandberga o emeryturach w tej kampanii.