150 zł. Nawrocki ma pomysł na emerytury. Wiceminister pracy kontruje

Karol Nawrocki deklaruje, że po zaprzysiężeniu na prezydenta 6 sierpnia, będzie chciał "zasypać" rząd Donalda Tuska ustawami. Jednym z jego pomysłów są zmiany w waloryzacji emerytur. Skomentował to wicemnister pracy.
Prezydent-elekt Karol Nawrocki
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Nawrocki proponuje: 150 złotych brutto rocznie

Karol Nawrocki chce, by każdy emeryt i rencista otrzymywał gwarantowaną podwyżkę świadczenia o minimum 150 złotych brutto rocznie. Jak podaje Polskie Radio 24, taka kwotowa podwyżka emerytury miałaby obowiązywać niezależnie od tego, jaka faktyczna wartość wzrostu świadczeń wynikałaby z ustawowego wzoru waloryzacji. 

Wiceminister pracy odpowiada

Świadczenie wzrastałoby o 150 zł brutto niezależnie od wskaźnika inflacji czy płac. Money.pl podaje, że taka kwota przy obecnych warunkach "to byłaby waloryzacja emerytur minimalnych o około 8 proc., podczas gdy prognoza waloryzacji na przyszły rok to 4,9 proc.". Wiceminister pracy Sebastian Gajewski opowiada, że w ocenie rządu obowiązujące przepisy, "pozwalają na uniknięcie bardzo niskich waloryzacji przez podnoszenie elementu płacowego z 20 proc. na przykład do 30 czy 50 proc.". Przypomina, że wskaźnik waloryzacji  składa się z elementu stałego, gwarantującego podwyżkę o inflację, oraz zmiennego, czyli płacowego, wynoszącego co najmniej 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń. 

Zobacz wideo Ekspert: W okresie okupacji państwa nie było, a emerytury były wypłacane

"To nie element gry politycznej"

- Jak prezydent złoży projekt, to przeczytamy go w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i będziemy się do niego odnosić - mówi Sebastian Gajewski w rozmowie z money.pl. Jego zdaniem, "warto pamiętać, że waloryzacja to mechanizm prawno-ekonomiczny, który ma utrzymać siłę nabywczą świadczeń oraz zapewnić emerytom możliwość partycypowania w owocach wzrostu gospodarczego" - To nie element gry politycznej. Waloryzacja kwotowa w najmniejszym stopniu odpowiada tym funkcjom. Ona ma swoje plusy, ale też minusy - podkreśla wiceminister pracy. 

Gajewski: Za kilka lat może to być mniejsza podwyżka niż minimalna waloryzacja

Sebastian Gajewski dodaje, że taki sam efekt można osiągnąć, "stosując ustawowy wskaźnik waloryzacji i odpowiednio ustalając element płacowy, np. z 20 proc. do wyższej kwoty, jeśli będziemy mierzyć się z ryzykiem bardzo niskiej waloryzacji". - Z waloryzacją kwotową jest tak, że brzmi dzisiaj bardzo atrakcyjnie - "zapiszemy w ustawie 150 zł". Ale pamiętajmy, że pieniądz nie ma stałej wartości w czasie - mówi wiceminister. Według niego za kilka lat "te 150 zł może być mniejszą podwyżką niż minimalna waloryzacja, wynikająca ze wskaźnika ustawowego". 

Dziemanowicz-Bąk gotowa do dialogu z Nawrockim

Przypomnijmy, że na propozycję prezydenta-elekta szybko zareagowała też kilka dni temu ministerka rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. W rozmowie z Radiem ZET podkreśliła, że zmiany w mechanizmie waloryzacji nie wymagają ustawowych zmian, bo rząd posiada odpowiednie narzędzia. Dodała, że m.in. ochrona seniorów przed "groszowymi" świadczeniami jest  tematem rozmów w rządzie. Ministerka wyraziła też gotowość do dialogu z Karolem Nawrockim w tej sprawie.

Zobacz także: Co z emeryturami w 2026 roku? Więcej w tekście pt. "Waloryzacja emerytur. Wypłynęły rządowe plany"

Źródła:money.pl, Polskie Radio 24, Radio ZET

Więcej o: