Informacja z ZUS będzie zawierała zestawienie, ile dana osoba zgromadziła środków na koncie emerytalnym po rocznej waloryzacji składek. Wcześniej takie wyliczenia były wysyłane listownie, teraz będą dostępne na Platformie Usług Elektronicznych (PUE). Prognoza przyszłych emerytur to ustawowy obowiązek ZUS, który podaje tzw. informację o stanie konta ubezpieczonego (IOSK).
Prognozy emerytalne są orientacyjne i dotyczą jedynie osób, które na dzień 31 grudnia poprzedniego roku ukończyły 35 lat. ZUS podaje dwa warianty prognozowanej emerytury: w dwóch wariantach na podstawie stanu konta (dla założenia, że ubezpieczony przestaje pracować od stycznia roku następującego po roku informowania i dla założenia, że będzie pracował do wieku emerytalnego) oraz w dwóch na podstawie konta i subkonta (dla założeń, jak wcześniej) - dla ubezpieczonych posiadających subkonto.
Grzegorz Dyjak z biura prasowego ZUS podkreślał, że "najbardziej miarodajny jest wariant zakładający, że ubezpieczony będzie pracował do osiągnięcia wieku emerytalnego i na jego konto i subkonto (jeżeli posiada) będą wpływały środki średnio w tej samej wysokości, co do tej pory". Piotr Juszczyk ekspert podatkowy inFaktu, wyliczył "Faktowi", na jakie świadczenia mogą w przyszłości liczyć obecni 40-latkowie w zależności od wysokości wynagrodzenia.
Z wyliczeń wynika, że przy wynagrodzeniu np. 4666 zł brutto obecnie 40-letni mężczyzna (który ma na koncie 100 tys. zł składek) otrzyma emeryturę w wysokości 2810 zł. Natomiast prognozowana emerytura dla kobiety wyniesie 1910 zł. Skąd taka różnica? - Przyczyna tkwi w różnym wieku emerytalnym. Kobieta kończy aktywność zawodową o 5 lat wcześniej, a więc ma krótszy staż składkowy i jednocześnie dłuższy przewidywany okres życia na emeryturze - tłumaczy Piotr Juszczyk. Z kolei przy pensji 6000 zł brutto miesięcznie mężczyzna będzie mógł liczyć na emeryturę w wysokości 3376 zł, a kobieta 2267 zł.
Zobacz także: Renta wdowia i decyzja rządu. Więcej w tekście pt. "Rząd szykuje ważne zmiany w rencie wdowiej. Decyzję podjęto po cichu".
Źródła:"Fakt", ZUS