Jest decyzja ws. podatku od aut spalinowych. Przekazał ją Donald Tusk

Donald Tusk zdecydował o porzuceniu projektu "podatku Morawieckiego" od aut spalinowych. Decyzję ogłoszono podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów, teraz premier powiadomił o niej we wpisie na X.
samochody
Fot. Łukasz Wądołowski / Agencja Wyborcza.pl

Podatek od najtańszych samochodów porzucony

"'Podatek Morawieckiego' od samochodów spalinowych, który miał obowiązywać już w przyszłym roku, trafił ostatecznie do kosza" - powiadomił na platformie X szef rządu, Donald Tusk. O takim planie szef rządu informował już w czerwcu, po rozmowach z ministerką  funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Według projektu podatek miał być pobierany od najtańszych aut.

Podatek zależny od roku produkcji

Podatek planowano wprowadzić do końca 2024 roku, a jego wysokość miała być uzależniona od tego, w jakim stopniu dany pojazd spełnia normy emisji spalin Euro. Pod uwagę przy obliczeniu wysokości opłaty brano rok produkcji samochodu. Wiązało się to z normami emisji spalin, w tym ze stopniem emisji dwutlenku węgla (CO2) oraz tlenków azotu (NOx). Inicjatywa byłego premiera Mateusza Morawieckiego, do której zobowiązał się w listopadzie 2022 roku była jednym z kamieni milowych w KPO. Planowano, że opłata będzie początkowo jednorazowa, ale od 2026 r. naliczana już corocznie. Chciano w ten sposób ograniczyć import starszych pojazdów i zmniejszyć zanieczyszczenia pochodzące z transportu. Najwyższe stawki miały dotyczyć samochodów z najstarszymi normami emisji spalin. Podatek zamierzano pobierać w momencie rejestracji auta.

Zobacz wideo Planowany zakaz rejestracji aut spalinowych od 2035 roku będzie wyzwaniem. Polska może się stać samochodowym skansenem Europy

Potwierdzenie oczekiwanej decyzji

Na decyzję obecnego rządu oczekiwano od dawna. - Będziemy nadal rozmawiali o tym z Komisją Europejską, ale jeszcze dzisiaj po rozmowie z minister Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, podjęliśmy decyzję, żeby odejść od tzw. podatku Morawieckiego. Chodzi o ten sławetny podatek przy rejestracji samochodów - stwierdził w czerwcu premier. Jeszcze w 2024 roku Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zapowiadała, że podatek nie zostanie wprowadzony, a później rząd powiadomił, że jest na to wstępna zgoda Brukseli.

Dopłaty do elektryków zamiast podatku

Również w ubiegłym roku marszałek Sejmu Szymon Hołownia informował, że zamiast podatku będą dopłaty do zakupu elektryków, co potwierdziła jego partyjna koleżanka. "Komisja Europejska pozytywnie rozpatrzyła wniosek Ministerstwa Klimatu i Środowiska w tej sprawie. Podatek zastąpi program dopłat do zakupu aut elektrycznych. Kij zamieniamy na marchewkę" - pisała wówczas na X ministerka klimatu Paulina Hennig-Kloska. 3 lutego 2025 roku rozpoczęło się przyjmowanie wniosków do programu "NaszEauto". Jest on przeznaczony dla osób fizycznych i prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, a pieniądze pochodzą z Krajowego Planu Odbudowy. Maksymalna dopłata do zakupu lub leasingu wynosi 40 tys. złotych.

Czytaj też: Zaskakujące przejęcie. Gigant paliwowy sprzeda część biznesu w Polsce? UOKiK otrzymał wniosek

Źródła: Polsat News, Money

Więcej o: