W trakcie tegorocznego Nokia World mieliśmy okazję przez krótką chwilę testować nowości zaprezentowane przez fińską firmę. Pierwsze wrażenia są pozytywne. W przypadku Lumii 710 pochwalić trzeba działanie systemu operacyjnego. Pracuje on szybko i bez najmniejszych problemów. Telefon wyposażono w sprawny procesor Snapdragon S2. Sam aparat, do czego Nokia zdążyła już przyzwyczaić swoich fanów, bardzo wygodnie leży w dłoni, a obsługa wydaje się intuicyjna.
Pochwalić można także wyświetlać urządzenia, choć warto zaznaczyć, że nie prezentuje się on tak dobrze jak ten w N9. Drobiazgiem wartym odnotowania jest także prosty i intuicyjny sposób wymieniania paneli obudowy. Niestety, w zestawie z telefon otrzymamy tylko panel w kolorze "Shady Black". Inne trzeba będzie dokupić, choć nie wiadomo jeszcze ile będą kosztowały. Cenę szacuje się na poniżej 100 złotych. Dokładną poznamy jednak najwcześniej w grudniu.
Słabszą stroną Lumii 710 jest podłużna belka pod wyświetlaczem. Wygląda jakby wzięto ją z zupełnie innego urządzenia i na siłę zamontowano w tańszej Lumii.
Mimo to, musimy przyznać, że Lumia 710 pozytywnie nas zaskoczyła. Biorąc pod uwagę cenę - 270 euro na rynku (ok. 1600 złotych w Polsce), w wersji z abonamentem może się stać nowym hitem sprzedażowym Nokii.
Zobacz także:
Nokia Lumia 710 czarny
dane dostarcza: