Zacznijmy od najlepszego - technologia Asusa SonicMaster została stworzona we współpracy z Bang & Olufsen, oferuje precyzyjne protokoły przetwarzania dźwięku, kodeki, powiększoną komorę rezonacyjną i profesjonalne głośniki. Według producenta zapewni to pozbawiony zniekształceń, realistyczny dźwięk, który w normalnych laptopach jest nieosiągalny.
N53 posiada 15,6-calowy wyświetlacz 1366x768, zaś większy N73 ma 17,3-calowy ekran 1600x900 (opcjonalnie 1920x1080). Laptopy mogą posiadać procesory Intel Core i3-370M (2,4 GHz) lub i5-450M/520M/540M (2,4-2,53 GHz). W standardzie 4 GB RAM DDR3 1066 MHz i gigabajtowa karta graficzna Nvidia GeForce 335M. Twarde dyski to 320-640 GB w mniejszym modelu i 320-750 GB w większym (N73 może też obsługiwać dwa dyski). Komunikację zapewnia WiFi, bluetooth i gigabitowy ethernet, wśród portów znajdziemy 2xUSB 2.0, 1xUSB 3.0, USB/eSATA, wyjścia VGA i HDMI. Obrazu dopełnia czytnik kart pamięci 5-w-1, Blu-ray, wbudowany mikrofon i internetowa kamera 2 MP. Wszystkie modele zaopatrzone są w 6-ogniwową baterię 4400 mAh; niestety producent nie podaje, na ile czasu pracy wystarczy. N53 waży 2,71 kg, zaś N73 3,4 kg.
Muzyczne laptopy Asusa są dosyć drogie - w polskich sklepach internetowych N53 z procesorem i3 i dyskiem 500 GB kosztuje około 3300 zł brutto, zaś N73 z i5-450M, dwoma dyskami po 320 GB i słabszym wyświetlaczem 4000 zł brutto. Sporo, biorąc pod uwagę fakt, że każdy miłośnik muzyki i tak korzysta z dobrych słuchawek, nie licząc na wysokiej jakości głośniki w przenośnych urządzeniach.
[via ASUS ]
Tomasz Andruszkiewicz