- Stoimy w obliczu wyraźnego zagrożenia ze strony sił zewnętrznych, które próbują osłabić Unię od wewnątrz. Powrót jawnie wrogiej konkurencji i stosunków władzy. Europejski styl życia - nasze demokratyczne podstawy i zaufanie naszych obywateli - jest kwestionowany na nowe sposoby - mówiła w sobotę (14 lutego) przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. W jej ocenie Europa musi stać się bardziej niezależna we wszystkich obszarach, m.in. w obronie, energetyce, gospodarce, handlu, w sektorze surowców i technologii cyfrowych.
- Dziś nadszedł czas działania i chcę skupić się na planie Europy na rzecz niepodległości - mówiła szefowa KE. Następnie zwróciła uwagę, że w 2025 r. wydatki na obronę w Europie wzrosły o niemal 80 proc. w porównaniu z okresem sprzed wojny w Ukrainie. - UE mobilizuje do 800 miliardów euro. Dzięki naszemu programowi SAFE inwestujemy w niezbędne nam zdolności. Od obrony powietrznej i przeciwrakietowej po drony i mobilność wojskową - kontynuowała.
- Przewiduje się, że do 2028 roku inwestycje w obronność w Europie przekroczą nawet kwotę, jaką Stany Zjednoczone wydały na taki sprzęt w zeszłym roku. To prawdziwe europejskie przebudzenie. A to dopiero początek tego, co musimy zrobić - stwierdziła Ursula von der Leyen. Wskazywała na konieczność rozwoju Europy w przestrzeni kosmicznej, wywiadzie i zdolnościach do głębokiego uderzania (chodzi o możliwość ataku na cele znajdujące się daleko za linią frontu).
- Wierzę, że nadszedł czas, aby wprowadzić w życie europejską klauzulę wzajemnej obrony. Wzajemna obrona nie jest dla UE opcjonalna. Jest to obowiązek wynikający z naszego własnego Traktatu - Artykułu 42(7). I nie bez powodu. To nasze wspólne zobowiązanie do wspierania się w przypadku agresji. Albo, mówiąc prościej: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. To jest sens Europy. Ale to zobowiązanie ma znaczenie tylko wtedy, gdy opiera się na zaufaniu i potencjale - powiedziała przewodnicząca Komisji.
Artykuł 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE) to klauzula wzajemnej obrony, którą wprowadził Traktat lizboński z 2007 roku. Zgodnie z umową "w przypadku, gdy jakiekolwiek państwo członkowskie stanie się ofiarą zbrojnej agresji na jego terytorium, pozostałe państwa członkowskie mają w stosunku do niego obowiązek udzielenia pomocy i wsparcia przy zastosowaniu wszelkich dostępnych im środków, zgodnie z art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych".
Ursula von der Leyen mówiła też o konieczności utworzenia nowej Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa. - Uważam, że musimy pilnie zrewidować sposób, w jaki wykorzystujemy cały nasz arsenał narzędzi politycznych: handel, finanse, standardy, dane, infrastrukturę krytyczną, platformy technologiczne i informacje. Zasadniczo każda z naszych polityk potrzebuje jasnego wymiaru bezpieczeństwa w tym nowym porządku świata - mówiła.