Nie dojadłeś obiadu? Zapłacisz karę! Tak restauracje walczą z marnowaniem żywności

Jedno lub dwa euro doliczane do rachunku, gdy klient nałoży na talerz więcej, niż będzie w stanie zjeść. W ten sposób niektórzy restauratorzy w Niemczech starają się zapobiegać wyrzucaniu jedzenia.

W Senacie trwają prace nad projektem ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności. Zakłada on, że za każdy kilogram zutylizowanej żywności sklep będzie musiał wpłacić 10 groszy na konto jednej z organizacji pozarządowych. Ma to zapobiec niszczeniu jedzenia nadającego się jeszcze do spożycia. Podobnemu reżimowi podlegają już supermarkety we Francji.

Z kolei w Niemczech podobne zasady na własną rękę wprowadzają niektórzy restauratorzy. Karnymi opłatami za marnowanie żywności obciążani są klienci kilku lokali z kuchnią azjatycką - informuje serwis thelocal.de.

Restauracja Yuoki w Stuttgarcie przygotowała ofertę dla klientów z dużym apetytem. W ramach stałej opłaty mogą przez dwie godziny zjeść tyle, ile będą w stanie. Jednak gdy pozostawią na talerzu część porcji, którą sobie nałożyli, opłata zostanie powiększona o symboliczne jedno euro. Okazuje się, że klienci bardzo często przeceniają swoje możliwości. Z tych opłat właściciel lokalu uzbierał już prawie 1000 euro, które przeznaczył na cele charytatywne.

Walentynkowa kolacjaWalentynkowa kolacja Fot. Shutterstock

Tego typu przykładów jest więcej. Działająca w Düsseldorfie japońska restauracja Okinii dolicza do rachunku klientów 1 euro, jeśli zostawią na talerzu część zimnego dania lub 2 euro, jeśli będzie to potrawa na ciepło.

Wprowadzenie podobnej zasady rozważa restauracja Himalaya z miasta Menden w Nadrenii Północnej-Westfalii, serwująca dania kuchni chińskiej i mongolskiej. Tu dodatkowa opłata, w wysokości 2 euro, ma być pobierana, gdy klient zostawi na talerzu więcej niż 100 gramów zamówionego dania.

Z badania przeprowadzonego przez uniwersytet w Stuttgarcie, na które powołuje się serwis thelocal.de, wynika, że przeciętny Niemiec codziennie wyrzuca 225 gramów żywności, z czego tylko 1/3 nie nadaje się już do spożycia. Natomiast wartość jedzenia wyrzucanego do śmieci w ciągu roku to aż 235 euro na jednego mieszkańca tego kraju. 

Więcej o:
Komentarze (85)
Nie dojadłeś obiadu? Zapłacisz karę! Tak restauracje walczą z marnowaniem żywności
Zaloguj się
  • mercx

    Oceniono 19 razy 15

    czytajcie dokladnie- takie symboliczne kary (1 euro) beda dotyczyc tylko jadłodalni gdzie SAM SOBIE NAKALDASZ. jako symboliczna kara ze nalozyles sobie za duzo. takich jadlodalni w polsce prawie wogole nie ma. wszedzie albo ci przynoszą (kelner) albo pani za ladą nakłada odliczone porcje. natomiast ja jako osoba czesto jadająca na mieście jestem zdania ze powinno sie u nas zastanowic nad wprowadzeniem kar (wcale nie symbolicznych) dla ludzi (bo nie mozna ich nazwac kucharzami) którzy przygotowują potrawy ktore potem nam sprzedają.

  • orletafc

    Oceniono 4 razy 4

    W wielu restauracjach typu "all you can eat" w Kanadzie. Przeważnie jeśli zostawi się więcej niż 10% czegoś to się zapłaci pełna cenę tego dania. Nie jest to symboliczne jak się zapłaci kilkanaście dolarów wiecej. Czasami można zapłaci więcej niż cała opłata "all you can eat"

  • zigzaur

    Oceniono 6 razy 4

    "U nas, zanim coś się raz wyrzuci, to się cztery razy sprzeda!" - z filmu "Zaklęte rewiry"

    Scena z wiejskiego wesela w latach siedemdziesiątych:
    Przy stole siedzi małżeństwo w teściowatym wieku. On w sztywno uprasowanym czarnym garniturze, fryzura na amerykańskiego marynarza. Ona w falbaniastej szarej sukience, fryzura na tzw. chłopczycę z lat dwudziestych. Skonsumowali ze smakiem jakieś danie. Nagle żona łapie za łychę i chlap mężowi na talerz trochę bigosu czy jakiejś sałatki:
    - Cy ty stary nigdy się nie naucys, ze pany to wsyćkiego nie zjadają?

  • ampolion

    Oceniono 3 razy 3

    W Stanach jest coś co się zowie "doggy bag".W restauracji można poprosić o zapakowanie niedokończonego posiłku i bez skrępowania zabrać na później. Zazwyczaj pakują to tak jak pakuje się jedzenie na wynos lub zamówione telefonicznie. Bardzo sensowne, Niemcy pewnie o tym nie słyszeli.

  • ch3heg

    Oceniono 49 razy 3

    Skoro zaplacilem to jeśli będę mial ochotę to zostawię cała porcję, nic nikomu do tego.

  • bmxrider

    Oceniono 2 razy 2

    Spokojnie, polak wszystko wpierd0li do gołego talerza, a czasem i talerz zniknie i sztućce...

  • aleiz

    Oceniono 6 razy 2

    O ile jest to zrozumiałe w wypadku restauracji z ofertą typu "Jesz ile chcesz" za jakąś kwotę, czy dania na wagę samemu nakładane, o tyle chyba bym wyśmiał gościa, który próbowałby mi naliczyć taką opłatę w przypadku dania gdzie nie mam wpływu na jego wielkość, np. Jeden rozmiar pizzy w pizzerii, porcja ziemniaków ustalonej wielkości z ustalonej wielkości schabowym.

  • ja5569

    Oceniono 1 raz 1

    Zaraz znajdzie sie ktos, kto powie, ze takie prawo to spowoduje latwiejsze osiagniecie nadwagi...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX