Miały być regulacje dla "frankowych" banków, a szykuje się duży cios w cały sektor

Komitet Stabilności Finansowej przedstawił rekomendacje rozwiązań, które miałyby zmusić banki do dobrowolnego przewalutowania kredytów frankowych. "Przy okazji" zaproponował też nałożenie na wszystkie banki w Polsce dodatkowego bufora ryzyka systemowego w wysokości 3 proc.

Dodatkowy bufor bezpieczeństwa w wysokości aż 3 proc. oznacza w uproszczeniu, że o tyle większym kapitałem musi dysponować bank w stosunku do całego portfela kredytów, których udzielił. Może to zniechęcać banki do udzielania kolejnych kredytów do momentu, w którym nie osiągną poziomu kapitału wyznaczonego przez nową regulację. Może to też oznaczać, że banki nie będą mogły wypłacić swoim właścicielom dywidend z zysków, albo dywidendy te będą znacznie mniejsze.

KSF daje do zrozumienia, że dodatkowy bufor miałby obowiązywać wszystkie banki, nie tylko te „uwikłane” w kredyty walutowe. Chodzi o ogólną większą odporność banków na szoki, choćby te wywołane przez Brexit. Jednak w opinii Komitetu "te instrumenty nie powinny spowodować ograniczenia podaży kredytów dla gospodarki ze względu na istniejące bufory kapitałowe w sektorze bankowym".

Uchwała Komitetu Stabilności Finansowej z dnia 13 stycznia 2017 r. w sprawie rekomendacji dotyczącej restrukturyzacji portfela kredytów mieszkaniowych w walutach obcych - fragmentUchwała Komitetu Stabilności Finansowej z dnia 13 stycznia 2017 r. w sprawie rekomendacji dotyczącej restrukturyzacji portfela kredytów mieszkaniowych w walutach obcych - fragment źródło: NBP

KSF tylko rekomenduje różne rozwiązania, jednak w jego skład wchodzi m.in. Minister Finansów (oprócz niego także szefowie Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego i Bankowego Funduszu Gwarancyjnego), a ten konkretne decyzje może już podejmować.

Rozprawiają się z frankami

KSF polecił też sporo rozwiązań, które miałyby „zachęcić” banki do dogadywania się z kredytobiorcami walutowymi i przewalutowania ich zobowiązań na złotówki na kompromisowych warunkach. Chodzi o zwiększenie wymogów kapitałowych dla „frankowych” banków. Innymi słowy – utrzymanie kredytów walutowych w swoich portfelach ma kosztować banki dużo więcej niż w przypadku kredytów złotowych.

Poza tym Komisja Nadzoru Finansowego ma przedstawić szczegółową rekomendację dotyczącą procesu przewalutowania kredytów. Na razie jej założenia są lakoniczne, wiadomo, że kluczem nie ma być wola banku, ale porozumienie z kredytobiorcami.

KSF zapowiedział też zmiany w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Fundusz ma wspierać w spłacie rat osoby, które chwilowo nie dają rady z regulowaniem zobowiązania, jednak wyśrubowane zasady programu powodują, że praktycznie nikt z niego nie korzysta. Teraz ma to się zmienić.

Co więcej, możliwe, że także banki zaangażowane w kredyty walutowe płaciłyby wyższe składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

KSF nie zaproponował natomiast podwyżki stawki podatku bankowego dla „frankowych” banków. Takie informacje pojawiały się ostatnio w mediach, także na naszych łamach.

Przy okazji Komitet Stabilności Finansowej chyba raz na zawsze rozprawił się z pomysłem ustawy nakazującej przewalutowanie kredytów i narzucającej mechanizm tej operacji. Przedstawiciele KSF uznali za ryzyko systemowe pokusy polityków do dyktowania „inwazyjnych rozwiązań”.

Zobacz też: Dlaczego Polacy brali w ogóle kredyty we frankach? Odpowiedź jest prosta

 

Więcej o: