Rząd chce podwyżki zasiłku dla bezrobotnych. Wniosek jeszcze w tym roku

- W tym roku minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska będzie wnioskowała o podwyższenie zasiłku dla osób bezrobotnych do kwoty połowy minimalnego wynagrodzenia - zapowiedziała podczas czwartkowej konferencji premier Beata Szydło.

To efekt ustaleń, które zapadły w ramach przeglądu resortu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Obecnie podstawowy zasiłek dla bezrobotnych ( 100 proc.)  wynosi przez pierwsze trzy miesiące 831,10 zł brutto ( 717,30 zł na rękę). Po tym czasie jednak maleje do kwoty 652,60 zł brutto (572,87 zł na rękę) i najczęściej jest wypłacany przez kolejne trzy miesiące. 

Jest to kwota przysługująca osobom, które przez minimum 5 lat płaciły składki przynajmniej od kwoty pensji minimalnej.

Pracujący krócej otrzymują kolejno 664,90 zł brutto czyli 583,06 zł na rękę, a po trzech miesiącach 522,10 zł czyli 468,11 zł netto. To równowartość 80 proc. kwoty podstawowej.

W najlepszej sytuacji są osoby z co najmniej 20 letnim okresem składkowym. Im na początku przysługuje 997,40 zł brutto/851,63 zł netto. A następnie 783,20 zł brutto/678,71 zł netto. To 120 proc. zasiłku podstawowego.

Co oznacza zapowiadana podwyżka?

Po podniesieniu - jak można wnioskować z dość lakonicznej zapowiedzi premier - podstawowej kwoty zasiłku do połowy wysokości pensji minimalnej, wyniosłaby ona obecnie 1000 zł brutto. W praktyce oznacza to, że bezrobotni na rękę dostawaliby mniej więcej tyle, ile wynoszą obecne stawki brutto w poszczególnych grupach.

Warto dodać, że prawo do zasiłku w Polsce przez wiele lat miało ok. 20 proc. osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Pozostali to osoby bez prawa do tego świadczenia, które stracili w wyniku długotrwałego bezrobocia (zasiłek jest czasowy, przyznawany zazwyczaj na pół roku, w rzadkich przypadkach na 12 miesięcy), albo nigdy nie nabyli do niego praw, bo nie płacili składek.

Podane kwoty i tak uległyby podwyższeniu, ponieważ z dniem 1 czerwca miała nastąpić zmiana wysokości zasiłku. Przy wyznaczeniu nowych progów wzięto by pod uwagę wzrost cen towarów i usług na podstawie danych GUS. W związku z tym można zakładać, że podwyżka, o jaką będzie się ubiegać minister Rafalska znacznie przekroczy ustawowe założenia.

Więcej o:
Komentarze (138)
Rząd chce podwyżki zasiłku dla bezrobotnych. Wniosek jeszcze w tym roku
Zaloguj się
  • anna_pot

    Oceniono 70 razy 34

    Płacenie ludziom za to, że nie pracują i wyższe podatki dla pracujących. Czy geniusze ekonomiczni są w stanie przewidzieć efekt?

  • jozbieszczad

    Oceniono 8 razy 4

    Po takich deklaracjach jedno jest pewne ;
    Część elektoratu SLD zmieni front

  • slade1972

    Oceniono 3 razy 3

    K... mać! Kaczyniski ty kociarzu!
    San Escobar! San Escobar!

  • czerwony7

    Oceniono 5 razy 3

    Jestem emerytem i z roku na rok moja emerytura jest coraz cieńsza, nie tylko dlatego że ceny wzrastają, ale. dlatego że z mojej waloryzacji daje się innym,nierobom,dzieciorobom,inne obiecanki. Wniosek jest prosty, nie opłaca się całe życie pracować i tak nieroby dostaną.Co to jest? "Komuna"

  • kat-kk

    Oceniono 5 razy 3

    Nie bezrobotni ,tylko wyborcy pisu.Niedojdy,bez kwalifikacji,,znajomości języka,nieudaczniki,lenie, po wyrokach,wieloródki z rodzin patologicznych.Na ten cały syf rządzących z czarną zarazą pedofilską,ma robić grupka jeszcze zaradnych ,ciężko pracujących rodaków?POWODZENIA!Znasz trochę ,język niemiecki?masz prawo jazdy? Niemiecka poczta, czeka na ciebie, daje 2000 Euro na początek.Niech na" Podłą zmianę" Kaczyńskiego i podły kościół, robią ich wyznawcy!Ogłoszenia wszędzie ,tylko nie w katolickojęzycznych tubach propagandowych reżimu.

  • kolobc

    Oceniono 7 razy 3

    Okej to moze i dobry pomysl ale..
    Jesli ktos dostaje teraz 600zl na bezrobociu to pojdzie do roboty bo nie ma wyjscia. Dostanie 1000 i jesli to mu wystarczy nie pojdzie nigdy.
    Jestesmy akurat takim narodem. W ktorym jesli daja trzeba brac.. po co praciwac za 1200 skoro mam 1000zl zasilku? Lub dlaczego mam chodzic do pracy jesli da sie siedziec na dupie i ciagnac hajs z zus l4. Chocby ktos wariowal w domu z braku zajecia bedac w stanie pracowac. Nie pojdzie do pracy w zyciu bo pieniadze "za darmo" tak samo robimy zagranica.. po co tyrac za 1500euro jak mozna na dupie soedziec za 800. Nie hejtujcie jestem tylko gorszym sortem po zawodowce ale chcialem przekazac jacy to my jestesmy zyebani krotko mowiac..

  • susdomestica

    Oceniono 3 razy 3

    Oczywiście zasiłek.... Nie, że może aktywizacja zawodowa... od razu zasiłek. Jak pójdzie do pracy to się okaże jeszcze, że sobie radzi. Nie można do tego dopuścić, elektorat na socjalu wierny będzie, żeby go nie stracić. Krótkowzroczne to...

  • hanzal

    Oceniono 3 razy 3

    Proponuję jeszcze program WINKO+ - dla wszystkich których suszy a nie mają za co kupić.
    Sukces murowany, Kolejne 2-3 miliony suwerenów.
    W dodatku większość środków wróci do budżetu w postaci akcyzy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX