Tesco będzie zwalniać pracowników. Zamknie dwa supermarkety w Polsce. Związkowcy zaskoczeni

Robert Kędzierski
Tesco informuje, że zamierza wkrótce ograniczyć zakres działania placówek w kilku miejscowościach, a w dwóch zamknąć swoje supermarkety. To wiąże się z koniecznością zwolnień grupowych. Związki zawodowe są zaskoczone niespodziewanie złym rozwojem sytuacji.

Tesco zamierza zreorganizować sieć swoich placówek w Polsce. Wiąże się to niestety z koniecznością zwolnień grupowych. Spółka poinformowała, że w sześciu miastach zaprzestaje sprzedaży poprzez internet. W dwóch kolejnych zamyka swoje supermarkety. 

Czytaj też: Tesco wprowadza wielką innowację. Kasjerki nie będą zadowolone. 

Zmiany zakresu działania (polegające na likwidacji działów sprzedaży internetowej) dotkną placówki w Częstochowie, Zielonej Górze, Kielcach, Rybniku, Opolu. Jednostki w Piotrkowie Trybunalskim (ul. Słowackiego 123) i Olecku (al. Zwycięstwa 2a) zostaną zlikwidowane - informuje Komisja Krajowa Solidarności.

Nikt się tego nie spodziewał, wydawało nam się, że w firmie dzieje się coraz lepiej. A już na pewno nikt nie zakładał, że będą likwidowane sklepy internetowe. Cały czas było słychać, że internet rozwija się bardzo dobrze, że jest rentowny

– stwierdziła w rozmowie z Wiadomościami Handlowymi Elżbieta Fornalczyk, szefowa związku zawodowego Sierpień 80 w Tesco. 

Tesco wyjaśniło jednak, że decyzję podjęło na skutek słabych wyników ekonomicznych marketów w wymienionych miejscowościach. 

Likwidacja stanowisk

Zmian będzie więcej. Tesco poinformował pisemnie związki zawodowe skupiające pracowników, że zamierza zlikwidować stanowiska kierownika personalnego - oznacza to likwidację 160 miejsc pracy w całej Polsce. W ich miejsce powstanie 16 miejsc - każdy z kierowników będzie opiekował dziesięcioma marketami oraz inne stanowiska. 

Dodatkowo w każdym z hipermarketów będzie funkcjonować nowe stanowisko asystenta ds. administracyjnych, odpowiedzialnego za codzienne procesy administracyjno-personalne (m.in. harmonogramy pracy, dane dot. płac i obecności). Część dotychczasowych zadań kierowników personalnych w sklepach będzie realizowana przez jeden centralny zespół, co jest jednym z kluczowych powodów wprowadzanej zmiany. 

- wyjaśnia Tesco w przesłanym nam oświadczeniu. 

Spółka zamierza też zrezygnować z pracowników nadzorujących monitoring. 

Biuro prasowe Tesco, jak informują Wiadomości Handlowe, skomentowało te doniesienia.

Poinformowaliśmy dziś wszystkich naszych pracowników o zmianach, które pomogą nam lepiej skupić się na obsłudze klientów. W trakcie tych zmian naszym priorytetem jest zapewnienie odpowiedniego wsparcia naszym koleżankom i kolegom.

Tesco poinformowało też że będzie oferować pracownikom stanowiska w innych jej strukturach.

Pracownicy niezadowoleni

W połowie stycznia związkowcy reprezentujący pracowników Tesco opublikowali postulaty - zażądali podwyżek do 350 zł brutto, nagród jubileuszowych i dodatków do wynagrodzeń dla niektórych pracowników. 

Na Wyspach też zwalniają

Pracownicy Tesco w Wielkiej Brytanii również nie mają powodów do zadowolenia. Centrala spółki podjęła w zeszłym tygodniu decyzję o zwolnieniu 1600 menedżerów zatrudnionych w sklepach Tesco Express (odpowiedniki naszych Żabek). Mają ich zastąpić nowi, tańsi pracownicy. 

Zobacz także WIDEO: W supermarketach jest wiele kas, ale do której się ustawić, by nie czekać zbyt długo?

W supermarketach jest wiele kas, ale do której się ustawić, by nie czekać zbyt długo?