Poczta Polska zarabia coraz więcej na sprzedaży. Teraz może zyskać na zakazie handlu w niedziele

Poczta Polska chce być jednym z największych dystrybutorów nie tylko typowo pocztowych towarów, ale i produktów papierniczych, biurowych, prasy czy książek. Zakaz handlu w niedziele może w tym pomóc.

Ambitne plany handlowe firma zapisała w strategii, którą przyjęła w ub. roku. Przychody ze sprzedaży ogółem mają rosnąć o 20 proc., docelowo do 7 mld zł w 2020 roku z 5,38 mld zł w 2016 r. (pełnych danych finansowych za 2017 rok jeszcze nie znamy).

Poczta Polska zwiększa przychody

Poczta Polska kojarzy się głównie z obsługą przesyłek. Ale przychody ze sprzedaży produktów szybko rosną. Jak podaje firma, przychody z działalności handlowej ubiegłym roku wyniosły 400 mln zł. Chodzi o sprzedaż takich towarów jak książki, koperty, pudełka do pakowania przesyłek itp. W tym mają sięgnąć pół miliarda zł, co oznacza wzrost o 25 proc. W tym przychody ze sprzedaży prasy i książek sięgnęły 115 mln zł, dwa lata wcześniej było to niespełna 100 mln zł.

Porządkujemy naszą ofertę w placówkach. Jesteśmy przekonani, że sprzedaż detaliczna w placówkach pocztowych będzie znacząco rosła w kolejnych latach, dzięki trafianiu w oczekiwania naszych klientów oraz atrakcyjniejszemu prezentowaniu produktów

- mówi, cytowany w komunikacie Grzegorz Kurdziel z zarządu Poczty Polskiej.

Poczta ma około 7,5 tys. placówek w całej Polsce (część z nich to filie i agencje). Całodobowych jest tylko kilkanaście, w dużych miastach. Ale poczta ma też swoje punkty w galeriach handlowych.

Zakaz handlu w niedziele może pomóc Poczcie

Poczta Polska znalazła się wśród 32 wyjątków w ustawie o zakazie handlu w niedziele. To teoretycznie mogłoby pomóc jej w osiągnięciu strategicznego celu. Zapewne najbardziej przyczyniłyby się do tego placówki w galeriach. Cały czas nie wiadomo jednak, czy wszystkie takie centra będą otwarte w niedziele objęte zakazem.

Decyzja nie należy tylko do nas, ale też do zarządców tego rodzaju obiektów. Ważne jest poza tym, jaki będzie ruch tego dnia w połowicznie otwartych galeriach. Jeśli mały, otwieranie punktu w niedziele nie będzie opłacalne

- mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" przedstawiciel Poczty.

Według ekspertów, z którymi rozmawiała "DGP", przewaga Poczty Polskiej polega na liczbie placówek, a firma powinna poszukać niszy produktowej.

Nie tylko Poczta może zyskać na zakazie handlu

Wśród potencjalnych beneficjentów nowej ustawy wymienia się także m.in. stacje paliw, które także są na liście wyjątków. Przy tej okazji sporo mówiło się o Orlenie, który chce poszerzyć działalność o sprzedaż hurtową. Spółka wyjaśniła, że nie ma to związku z zakazem handlu w niedziele, ale niezależnie od intencji, na nowym prawie raczej nie straci, tylko zyska.

- Nie zakładamy znaczących zmian w nawykach zakupowych Polaków związanych z wprowadzeniem ograniczeń w handlu w niedzielę - napisało biuro prasowe PKN Orlen w przesłanej nam informacji. Sieć przyjmuje, że klienci nadal będą robić zakupu głównie w dyskontach, super- czy hipermarketach, tylko przesuną je na inne niż niedziela dni. 

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele wchodzi w życie od marca. Pierwszy raz realnie odczujemy ją w niedzielę 11 marca.

Czytaj więcej: Operacja: zakaz handlu w niedziele. Tak wielkie sieci przygotowują się do nowej ustawy. Biedronka, Lidl, Żabka, Netto i nie tylko

+++

Katarzyna Drewnowska: Założyłam firmę, żeby wydać książkę Nigelli Lawson [NEXT TIME]

Więcej o: