Nowy podatek w szczegółach. Rząd podał, kto będzie płacić daninę solidarnościową

Wiadomo już, skąd rząd weźmie pieniądze na tak zwaną daninę solidarnościową, która ma być źródłem wsparcia dla osób niepełnosprawnych. Solidarnościowy fundusz ma zbierać ponad 2 mld zł rocznie.

Szczegóły wsparcia osób niepełnosprawnych ogłosiły na wspólnej konferencji minister pracy Elżbieta Rafalska i minister finansów Teresa Czerwińska. Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych tworzyć będą dwa elementy:

1. Część składki na fundusz pracy

2. Danina solidarnościowa

Założenia projektu wsparcia dla niepełnosprawnych

Jeśli chodzi o pierwszy element, to już teraz składka jest odprowadzana przez pracodawcę i wynosi 2,45 proc. wynagrodzenia. Nie będzie ona zwiększona, ale jej część – a dokładnie 0,15 proc. – będzie przekierowana na nowy fundusz. Ma to dawać 650 mln zł rocznie.

Głównym źródłem finansowania funduszu ma być jednak drugi element, czyli danina solidarnościowa. Budzi ona znacznie więcej emocji, bo oznacza tak naprawdę podwyżkę podatków dla najbogatszych. Zapowiedział ją kilka tygodni temu premier Mateusz Morawiecki, nie podając jednak żadnych szczegółów czy wyliczeń, co wywoływało wiele domysłów.

Po kilku tygodniach prac Ministerstwo Finansów pokazało dokładne wyliczenia.

Danina solidarnościowa od najbogatszych

Daniną będą objęci najbogatsi podatnicy, czyli osoby, które zarabiają ponad 1 mln zł rocznie. To około 87 tys. zł miesięcznie. Podstawą obliczania daniny są roczne przychody – z PIT-36 i PIT-36L, PIT-37, PIT-38 i PIT-40a – czyli chodzi także o podatek liniowy i dochody z zysków kapitałowych. Od sumy tej, po odjęciu kosztów i składek ZUS, obliczana będzie nadwyżka powyżej 1 mln zł. I od tej nadwyżki obliczana danina w wysokości 4 proc. Ma ona dawać około 1,15 mld zł rocznie. W 2019 roku miałaby objąć około 25 tys. podatników.

- W warunkach roku docelowego, czyli 2019, to jest ponad 2 mld zł w funduszu – wyliczała na konferencji minister finansów. - Będzie on funkcjonował jako państwowy fundusz celowy, dysponentem będzie minister właściwy ds. zabezpieczenia społecznego – mówiła Teresa Czerwińska. Danina pierwszy raz będzie płacona od dochodów za 2019 rok, czyli realnie w 2020 roku. Jeśli chodzi o pierwszy element, czyli część składki na fundusz pracy, bo będzie ona odkładana na bieżąco, czyli zgodnie z założeniami od 1 stycznia 2019 roku.

Czytaj też: PKB na piątkę z małym plusem. Polska gospodarka na początku roku rosła mocniej od oczekiwań

Minister Czerwińska podkreślała też, że rozwiązanie, które przygotował jej resort, bazuje na analizie tego, jak wygląda obciążenie podatkiem osób fizycznych w Polsce na tle Europy. Wynika z niej według pani minister, że należymy do krajów o najniższym obciążeniu.

Na co rząd przeznaczy pieniądze z funduszu solidarnościowego?

- Od 2020 roku środki będą przeznaczone na najważniejsze potrzeby osób niepełnosprawnych i ich rodzin - mówiła minister Elżbieta Rafalska. - To co jest kluczowe, to te potrzeby, ta hierarcha ważności istotnych kwestii dla osób niepełnosprawnych będzie skonsultowana, uzgodniona z reprezentacją osób niepełnosprawnych, fundacjami, stowarzyszeniami, które działają na rzecz osób niepełnosprawnych - mówiła na konferencji szefowa resortu pracy.

Minister przekazała też, że system wsparcia dla osób niepełnosprawnych mają tworzyć trzy fundamenty: Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, Pakiet społecznej odpowiedzialności i Program dostępność+.

Czytaj też: Premier zaskoczył Ministerstwo Finansów. 'Będziemy szukać pieniędzy na piątkę Morawieckiego'