Zmiany w ustawie o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych mają na celu przede wszystkim zwiększenie uprawnień klientów biur podróży m.in. w zakresie składania reklamacji czy kontroli kosztów wyjazdu. Przykładowo, z 30 dni aż do 3 lat zostanie wydłużony okres, w którym klient będzie mógł złożyć „wiadomość, żądanie lub skargę” na usługi touroperatora. Co więcej, zwiększą się uprawnienia klientów do odszkodowania w przypadku nieścisłości ze strony organizatora. - Biura podróży będą mogły się uchylić od zwrotu pieniędzy tylko w przypadku gdy niezgodność z umową powstała z winy podróżującego, osoby trzeciej lub wynikła z nadzwyczajnych okoliczności, których w dodatku nie można było przewidzieć – mówi Tomasz Jaroszek, ekspert Kapitalni.org.
Ponadto biura podróży czy pośrednicy zostaną zobowiązani do przedstawienia klientowi rzetelnego wykazu kosztów wycieczki (w formie ujednoliconego formularza – podobnie jak jest już np. w przypadku kredytów bankowych, co ułatwia porównywanie ofert), a jeśli czegoś w nim nie ujmą – nie będą mogli później obciążyć takim kosztem klienta. Chodzi tu choćby o tak „prozaiczne” kwestie jak opłata za parasol czy leżak na plaży albo dopłaty w barze (np. za alkohol) podczas wczasów all inclusive.
Nowe przepisy umożliwią też dokończenie urlopu, jeśli w jego trakcie biuro podróży zbankrutuje. Ustawa obejmuje też więcej instytucji organizujących wyjazdy (nie tylko biura podróży, ale też np. linie lotnicze czy fundacje czy kluby organizujące obozy, pielgrzymki itd.).
Tymczasem, jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Ipsos na zlecenie platformy edukacyjnej Kapitalni.org, już 87 proc. Polaków sprawdza organizatorów wyjazdów przed wykupieniem wczasów. Okazuje się jednak, większość z nas nie robi tego jednak w wystarczającym stopniu. Tylko 30 proc. ankietowanych upewnia się, czy organizator wycieczki działa legalnie. Aż 18 proc. ankietowanych wybierając biuro kieruje się opiniami internautów, a 8 proc. zdaniem znajomych.
- Choć od 2017 r. działa Turystyczny Funduszu Gwarancyjny, zapewniający klientom zwrot pieniędzy w razie niewypłacalności organizatora wyjazdu, przed wykupieniem wczasów i tak warto dokładnie sprawdzić operatora. Pomoże nam to uniknąć niemiłej niespodzianki w postaci odwołanego wyjazdu, nerwów i straconej szansy na wypoczynek – mówi Tomasz Jaroszek, ekspert portalu Kapitalni.org.
Każdy legalnie działający operator turystyczny powinien być zarejestrowany w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych prowadzonej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.
- W rejestrze można znaleźć informacje dotyczące zabezpieczenia finansowego biura, sprawdzić czy organizator działa legalnie oraz w jakim zakresie posiada zezwolenie na prowadzenie działalności – wyjaśnia mec. Agnieszka Kowalczyk, Wspólnik Zarządzający w kancelarii prawnej „A.Wojtas”, ekspert Kapitalni.org
Dla 14 proc. Polaków przy wyborze biura podróży najistotniejsze jest, jak długo działa ono na rynku, choć warto pamiętać, że to nie jest idealny wyznacznik. Bankrutowało już kilka „uznanych” touroperatorów, m.in. na początku roku jeden z największych i najstarszych organizatorów turystyki rejsowej w Polsce. Choć warto przypomnieć, że biuro było ubezpieczone, więc m.in. koszty powrotu klientów do domów zostały pokryte.
Badanie Ipsos dla Kapitalni.org pokazało też, że jedynie 9 proc. osób decyduje się na sprawdzenie, czy wybrane biuro podróży nie ma długów. Takie Informacje można sprawdzić w dostępnych rejestrach biur informacji gospodarczej (np. ERIF, KRD, czy BIG Info Monitor). Warto również zajrzeć do KRS, a jeśli biuro jest w nim odnotowane - pobrać wyciąg i sprawdzić, czy w końcowej części nie odnotowano wpisów o zadłużeniu.
***