Kto inwestuje teraz w Polsce? 178 projektów wartych 7,2 mld euro. Zrobiła się moda na elektromobilność

Polska Agencję Inwestycji i Handlu (PAIH) obsługuje obecnie 178 bezpośrednich inwestycji zagranicznych wartych łącznie 7,2 mld euro. Rok temu było to 179 projektów, a ich wartość wynosiła 5,9 mld euro. Najwięcej inwestują u nas Azjaci, głównie w branży motoryzacyjnej i elektromobilności.

Z przesłanego ISBnews zestawienia wynika, że pierwsze miejsce pod względem liczby projektów, jak również liczby generowanych miejsc pracy zajmują Stany Zjednoczone (52 projekty, 13 929 miejsc pracy), a na kolejnych miejscach plasują się inwestorzy z Niemiec (26 projektów, 4 842 miejsca pracy) oraz z Wielkiej Brytanii (13 projektów, 2 090 miejsc pracy).

Pod względem wartości projektów dominuje Azja - Korea Południowa (1 842,6 mln euro) i Chiny (1 100,4 mln euro), co PAIH przypisuje efektowi ożywienia w branży elektromobilności i motoryzacji.

Branże, w których realizowane są projekty o największej wartości to: elektromobilność (2 770 mln euro), oponiarska (890 mln euro) i motoryzacyjna (848 mln euro). 

Kolejne miejsca wśród branż o najwyższej wartości przygotowywanych obecnie projektów zajmują: AGD (223 mln euro), branża maszynowa (219 mln euro) i metalowa (202,5 mln euro), podano w zestawieniu.

Czytaj więcej: Mamy potwierdzenie. Firmy zaczęły inwestować. Coraz mocniej napędza to wzrost PKB

Inwestycje zagraniczne w górę

Agencja podała też, że od początku tego roku zakończyła 24 projekty o łącznej wartości 624 mln euro.

Prezes PAIH Tomasz Pisula powiedział ISBnews w czerwcowym wywiadzie, że liczy, iż wartość zamkniętych w br. bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) obsługiwanych przez Agencję wzrośnie w tempie dwucyfrowym w ujęciu rocznym.

Misją PAIH jest zwiększenie napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych do kraju oraz zasięgu i dynamiki internacjonalizacji polskich przedsiębiorstw. Działa zarówno w Polsce, jak i poprzez zagraniczne biura handlowe (ZBH) na całym świecie.

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"