Z badań przeprowadzonych w ciągu ostatnich lat, które sprawdzają podejście Polaków do jedzenia na mieście, można wyciągnąć następujące, zbiorcze wnioski:
- kultura jedzenia na mieście najpopularniejsza jest w grupie osób do 24. roku życia
- młodzi traktują restauracje jako miejsca spotkań towarzyskich
- w bitwie o klientów wygrywają lokale sieciowe, serwujące dania główne w cenie między 20 a 30 zł
- najchętniej odwiedzamy pizzerie, kawiarnie oraz lokale typy fast-food
- najważniejszym kryterium wciąż jest relacja smaku do ceny, chcemy zjeść dobrze i za to nie przepłacić
Zbyt ogólnie? Z raportu "Polska na Talerzu 2018" przygotowane na zlecenie MAKRO wynika, że aż 94 proc. badanych korzysta z lokali gastronomicznych. Jedna trzecia spośród nich robi to dwa/trzy razy w miesiącu. Codziennie lub prawie codziennie, zaledwie 2 proc.
Wciąż najczęściej wybieramy pizzerie (69 proc.) i lokale typu fast-food (59 proc.).
Najrzadziej odwiedzamy targi śniadaniowe lub nocne targi oraz sushi bary. Kobiety najczęściej wybierają naleśnikarnie, pierogarnie oraz miejsca z jedzeniem na wagę, mężczyźni natomiast preferują burgerownie, lokale z kebabami, czy stołówki.
Według respondentów trzy najważniejsze czynniki to smak potraw (66 proc.), ceny (49 proc.), a także lokalizacja (29 proc.).
Czytaj więcej: Jedzenie z drukarki 3D to pomysł na żywność w kosmosie?
Kiedy jedzenie na mieście łączymy ze spotkaniem towarzyskim, wtedy zazwyczaj za posiłek płacimy 21-30 zł i ta kwota nie zmienia się od lat. W dni robocze, kiedy jemy w restauracji z braku czasu na gotowanie i wygody, kwota obniża się do przedziału 11-20 zł.
Z kolei z badania przeprowadzonego na zlecenie sieci Bobby Burger wynika, że owszem, wydajemy ok 100 zł miesięcznie na jedzenie, ale średnia wartość rachunku za wizytę w lokalu gastronomicznym to około 43 zł. Skąd różnica? Sprawdzano możliwości finansowe jedynie mieszkańców dużych miast (powyżej 100 tys. ludności).
Potwierdziło się natomiast, że najpoważniejszym odbiorcą usług gastronomicznych są młodzi. W grupie wiekowej 20-29 lat, aż 85 proc. przebadanych osób stołuje się poza domem.
+++