Rosja wraca na podium na liście naszych najważniejszych partnerów handlowych. Pozycja Niemiec niezagrożona

Rafał Hirsch
Import towarów z Rosji do Polski według nowych danych z GUS wzrósł w tym roku już o ponad 13 procent. W efekcie Rosja stała się naszym trzecim najważniejszym partnerem handlowym, spychając z tego miejsca na czwarte Czechów.

Tak szybki wzrost wartości importu z Rosji to w dużej mierze konsekwencja rosnących w ostatnich miesiącach cen ropy naftowej, a także węgla. Import z Rosji w tym roku, od stycznia do maja wzrósł o ponad 13 procent. Nasz eksport do Rosji w tym czasie też wzrósł, ale tylko o 8 procent.

Jeszcze szybciej, bo aż o 20 procent rośnie nam import ze Stanów Zjednoczonych. Ale tu skala jest znacznie mniejsza. Import z Rosji to 26 mld złotych, a z USA tylko 11,6 mld PLN.

W efekcie Rosja weszła na trzecie miejsce na liście naszych najważniejszych partnerów handlowych (licząc łączną wartość eksportu i importu). Jeszcze na koniec 2017 roku na tym miejscu byli Czesi, ale zostali właśnie wyprzedzeni i spadli na miejsce czwarte. Przed Rosją, na miejscu drugim są Chiny, a na pierwszym od lat niezagrożeni są Niemcy.

Polski handel z Niemcami cały czas stabilnie rośnie. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku nasz eksport do Niemiec urósł o 4,2 procent, a import z Niemiec wzrósł o 3 procent. Co ważne, w przypadku tego kraju nasz eksport jest wyraźnie większy od importu, mamy więc tu nadwyżkę handlową. Od stycznia do maja sięgnęła ona 19 mld złotych (rok temu 17,3 mld PLN). Obecnie handel z Niemcami to dokładnie jedna czwarta całego polskiego handlu zagranicznego (jeśli chodzi o towary, nie licząc usług).

Chiny to z kolei kraj, z którym mamy zdecydowanie największy deficyt handlowy. Eksportujemy tam bardzo niewiele – kraj nie mieści się w pierwszej dziesiątce naszych największych rynków zbytu. Za to import stamtąd od początku roku do maja przekroczył już 40 miliardów złotych. Co ciekawe jednak jest to zaledwie o 0,2 procent więcej niż rok temu. W dużej części to zasługa mocniejszego złotego, ale jednak w przypadku importu z innych państw rośnie on wyraźnie szybciej niż z Chin.

Licząc od początku roku Polska w handlu towarami ma niewielki deficyt: 1,5 miliarda złotych. Rok temu o tej porze mieliśmy 3,9 mld PLN nadwyżki. W tym roku jednak import urósł o 4,5 procent, a eksport tylko o 2,7 procent, więc mininadwyżka zamieniła się w minideficyt.

Licząc za ostatnie dwanaście miesięcy, czyli od czerwca 2017 do maja 2018 deficyt w handlu zagranicznym wynosi 3,2 mld złotych. Eksport to 892 mld PLN, czyli około 45 procent polskiego PKB. Import do Polski w ciągu ostatnich 12 miesięcy wyniósł 895 mld złotych.