Primark ma pojawić się w Polsce. To może być mocna konkurencja dla innych sieci odzieżowych

Pogłoski o wejściu odzieżowej sieci Primark do Polski już się pojawiały, tym razem znana z niskich cen sieć pojawić się u nas naprawdę. Według "Pulsu Biznesu" Primark ma już negocjować pierwsze lokalizacje.

Primark to firma irlandzka, która działa w wielu krajach zachodniej Europy (m.in. w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji czy Hiszpanii), a także w USA. Marka jest znana mieszkającym na Wyspach czy podróżującym tam Polakom i wielu klientów od dawna wyczekuje pojawienie się jej w Polsce.

Primark ma rozmawiać z centrami handlowymi

Teraz Primark ma być w trakcie negocjacji kilku lokalizacji swoich sklepów, w tym w Warszawie i Krakowie. Tak podaje "Puls Biznesu", powołując się na dwa źródła – nieoficjalnie, bo sama sieć nie chce potwierdzić tych doniesień. Na otwarciach można spodziewać się tłumów, bo jest to sieć sprzedająca towary po atrakcyjnych cenach i ma swoich fanów i w naszym kraju.

Sieci o modelu podobnym do Primarku mamy w Polsce już kilka. Zagranicznym konkurentem Irlandczyków będzie na przykład zapewne hiszpańska Zara czy szwedzki H&M, który zresztą od pewnego czasu ma problemy ze sprzedażą. Pod koniec czerwca H&M informował, że ma w magazynach niesprzedany towar o wartości 4 miliardów dolarów. Sieć próbuje przestawiać się na handel internetowy, choć analitycy zastanawiają się, czy nie podjęła tej decyzji zbyt późno.

Mocna konkurencja

Nie wiadomo, jakie Primark dokładnie plany ma co do naszego kraju, jeśli będzie to tylko kilka sklepów, to raczej nie zabierze konkurencji dużej części rynku. Kluczem do sukcesu może być handel internetowy, na co już od dawna stawia wiele odzieżowych marek, także polskich, jak LPP, właściciel m.in. Reserved. W trzyletniej strategii LPP zapisał, że chce, by udział sprzedaży internetowej w przychodach wzrósł do 20 proc. z 8 proc. obecnie.

Czytaj też: Właściciel Reserved otworzy wielkie centrum logistyczne w Brześciu Kujawskim. Koszt? 400 mln zł! Praca dla tysiąca osób

- Primark ma szansę, ale kilka sklepów nie zmieni całego obrazu rynku i tu pojawia się pytanie o strategię rozwoju tej marki - mówi next.gazeta.pl Sylwia Jaśkiewicz, Dyrektor Zarządzający w Wydziale Analiz i Rekomendacji Domu Maklerskiego BOŚ.

Czy wejście nowego konkurenta mogłoby zaszkodzić polskim spółkom, jak LPP? Niekoniecznie. - LPP, jeśli będzie tak pracowało nad kolekcją jak teraz, to z pewnością sobie poradzi. Jak widać, przy dobrej kolekcji zakaz handlu w niedzielę nie jest straszny i podobnie będzie ze zmieniającą się konkurencją - uważa Sylwia Jaśkiewicz.

Primark ma łącznie ponad 345 sklepów (według danych za 2017 rok) w 11 krajach, najwięcej w Wielkiej Brytanii (około 170), Hiszpanii i Irlandii. Należy do notowanej na giełdzie grupy ABF (Associated British Foods). W raporcie finansowym za ostatni rok rozliczeniowy tej grupy, można przeczytać, że Primark zwiększył swoją sieć o 30 sklepów netto (czyli uwzględniając lokale, które zdecydował się zamknąć), miał ponad 7 miliardów funtów przychodów, 12 proc. wzrost sprzedaży i 735 milionów funtów zysku operacyjnego.

Anna Skórzyńska z firmy Szumisie: Człowiek bardziej żałuje tego, czego nie zrobił, niż tego, co zrobił źle [NEXT TIME]