Najlepiej zarabiający oddadzą do budżetu 5 mld zł? "To jakiś żart z prawa". Co zrobi Trybunał?

Ta sprawa od miesięcy budzi wiele kontrowersji. Prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy, która zakłada zniesienie górnego limitu składek ZUS. Po wielu miesiącach oczekiwania TK we wtorek ma rozstrzygnąć, czy przepisy będą mogły wejść w życie.

Dziś, roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe nie może być wyższa od kwoty odpowiadającej 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce na dany rok. W 2018 roku to ponad 130 tys.zł brutto.

Osoby najlepiej zarabiające po przekroczeniu progu przestają płacić składki, ale jednocześnie muszą się liczyć z niższą emeryturą w przyszłości. We wtorek Trybunał Konstytucyjny, na wniosek prezydenta zdecyduje, czy składki będą mogły być pobierane - tak jak chce rząd - niezależnie od wysokości wynagrodzenia. 

Rząd planował znieść to ograniczenie już w styczniu 2018 roku, a nowe przepisy miały objąć 350 tys. najlepiej zarabiających podatników. Roczne wpływy do budżetu państwa wyniosłyby według wyliczeń Ministerstwa Finansów ponad 5 mld złotych. 

Pracodawcy alarmują

Zniesienie limitu składek na ZUS będzie miało negatywne skutki dla ubezpieczeń społecznych i rynku pracy - alarmują przedsiębiorcy z Konfederacji Lewiatan oraz związkowcy z NSZZ "Solidarność". Pracodawcy ostrzegają, że nowe przepisy wprowadzą koszty po stronie pracowników. Zniesienie limitu ma przynieść w przyszłym roku ponad 5 mld zł. - O tyle zmniejszą się wynagrodzenia netto pracowników o wysokich kwalifikacjach lub wzrosną koszty przedsiębiorstw ich zatrudniających - pisze w swoim komunikacie Konfederacja Lewiatan.

Zbliża się koniec roku, a przedsiębiorcy nie wiedzą, czy od nowego roku wejdzie w życie ustawa, która zwiększy koszty prowadzonej przez nich działalności gospodarczej. To nie buduje zaufania. Podobnie rzecz się ma z ustawą wprowadzającą 12 listopada wolny dzień. To jakiś żart z prawa, społeczeństwa, nie wspominając już o przedsiębiorcach. Z jednej strony mamy Konstytucję Biznesu, z pięknymi zapisami, z drugiej zaś codzienną legislacyjną rzeczywistość, która ma się nijak do uchwalonego wcześniej prawa

- mówi Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan.

Henryka Bochniarz, szefowa Konfederacji Lewiatan ostrzega, że wejście nowych regulacji w życie od nowego roku może spowodować duże perturbacje w funkcjonowaniu firm. Wysokie wynagrodzenia są bowiem przede wszystkim w firmach najbardziej zaawansowanych technologicznie i właśnie te firmy ucierpią najbardziej. Będzie to dla nich sygnał, że prowadzenie biznesu w Polsce staje się coraz bardziej nieprzewidywalne. Dodała, że istnieje poważne ryzyko, iż znaczący wzrost kosztów pracy wysokiej klasy specjalistów zmniejszy atrakcyjność tworzenia w naszym kraju właśnie takich miejsc pracy. 

Rząd tłumaczy, że zniesienie granicy opłacania składek na poziomie 30 przeciętnych wynagrodzeń korzystnie wpłynie na finanse Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Na skutek zmian, w przyszłym roku sektor finansów publicznych zyskałby około 5 mld złotych.

NSZZ "Solidarność" krytykuje

Podobne obawy wyrażają związkowcy z NSZZ "Solidarność". Jak podkreślił w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową rzecznik Solidarności Marek Lewandowski, powstaną "kominy emerytalne", co jest sprzeczne z zasadą solidarności społecznej i szkodliwe dla długofalowej stabilizacji wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Poza tym przy polskim systemie waloryzacji emerytur, który jest procentowy, oznacza to, że bardzo bogaci ludzie przy waloryzacji będą otrzymywać dużo większe podwyżki niż wynosi cała emerytura osób najniżej uposażonych. Takie podejście będzie w przyszłości bardzo znacząco drenowało Fundusz Ubezpieczeń Społecznych - zaznaczył Marek Lewandowski.

Naruszony dialog społeczny

Zarówno przedstawiciele NSZZ "Solidarność", jak i przedsiębiorcy są zgodni, że ustawa znosząca limit składek na ZUS narusza zasadę dialogu społecznego, a jej wprowadzenie będzie szkodliwe dla gospodarki. Strona społeczna Rady Dialogu Społecznego krytykowała błyskawiczny sposób procedowania ustawy. Wspólne stanowisko oprócz NSZZ "Solidarność" i Konfederacji Lewiatan podpisali Forum Związków Zawodowych, BCC i Pracodawcy RP. W liście do przedstawicieli rządu pisali, że tak doniosła zmiana w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych powinna być poddana wnikliwej analizie i konsultacjom społecznym. 

Poza tym według przedsiębiorców i części związków zawodowych, ustawa narusza zasadę, która nakłada na ustawodawcę szczególny obowiązek zachowania gwarancji maksymalnej przewidywalności rozstrzygnięć podejmowanych przez organy publiczne. Narusza też zasadę zaufania obywateli do państwa i stanowionego prawa a także standardy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej.

Pod apelem w tej sprawie, który trafił do premiera oraz ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, podpisało się ponad 60 organizacji.

Więcej o: