Polskie Stronnictwo Ludowe regularnie wraca do Sejmu z projektem ustawy zwalniającym emerytury z podatku dochodowego. W 2017 r. dwa razy dokument był odrzucany na samym początku prac w Sejmie - już podczas pierwszego czytania, głosami m.in. posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Choć nadal wątpliwe, żeby projekt wszedł w życie, tym razem ma już na koncie mały sukces, bo przynajmniej nie został przez Sejm od razu odrzucony. Dokument został skierowany do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. "Projekt zostaje w Sejmie!" - cieszył się poseł PSL Mieczysław Kasprzak, przewodniczący Komitetu "Emerytura bez podatku".
Oczywiście biorąc pod uwagę rozkład głosów w Sejmie, los projektu w pierwszym czytaniu leżał głównie w rękach posłów Prawa i Sprawiedliwości. Podczas debaty, posłanka Joanna Borowiak z PiS chwaliła działania obecnego rządu w zakresie polityki socjalnej, nie szczędząc gorzkich słów PSL-owi jako współrządzącym w latach 2007-2015. Borowiak zwracała uwagę na wielkie koszty realizacji projektu "Emerytura bez podatku".
Autorzy projektu wyliczyli, iż wejście w życie ustawy spowoduje zmniejszenie wpływów do budżetu państwa z podatku dochodowego od osób fizycznych o ok. 15 mld zł, a ze składki z ubezpieczenia zdrowotnego - o ok. 20 mld zł, co łącznie daje kwotę blisko 35 mld zł. Do pokrycia zmniejszonych wpływów ze składki zdrowotnej projektodawcy zobowiązują budżet państwa, natomiast nie wskazują oni źródła pokrycia zmniejszonych wpływów z tytułu podatku dochodowego. W uzasadnieniu do ustawy czytamy, iż wpływy do budżetu zostaną zwiększone poprzez wzrost dochodów z podatku VAT, jednak bez podania wysokości kwoty
- mówiła Borowiak. Ostatecznie jednak oznajmiła, że "z szacunku dla grupy obywateli, którzy podpisali się pod tym projektem [zebrano 140 tys. podpisów - red.], Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość kieruje projekt ustawy do dalszych prac w komisji".
Projekt ustawy "Emerytura bez podatku" zakłada zwolnienie emerytów i rencistów z podatku dochodowego oraz składki zdrowotnej. W ten sposób świadczeniobiorcy otrzymywali środki w kwocie odpowiadającej kwocie brutto.
Przykładowo, przy emeryturze na poziomie 2 tys. zł brutto, oznaczałoby to świadczenie wyższe o blisko 340 zł. Dziś bowiem "netto", czyli na rękę, po odliczeniu zaliczki na podatek dochodowy i składki zdrowotnej, emeryt otrzymuje ok. 1661 zł.
- Setki tysięcy emerytów każdego miesiąca przeżywa prawdziwą tragedię. Seniorzy zadają sobie pytanie: kupić jedzenie, lekarstwa czy zapłacić rachunki? Nie miejmy już złudzeń - wiele Polek i Polaków pozostaje z głodowymi emeryturami - argumentował poseł PSL Mieczysław Kasprzak.
Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, przyrzekał w piątek z mównicy sejmowej, że projekt "Emerytura bez podatku" zostanie wprowadzony "w tej albo kolejnej kadencji Sejmu".
Czytaj też: PSL chce zlikwidować podatek od emerytur. Czytelnicy zachwyceni pomysłem: "Najwyższy czas"