Polacy na wcześniejszych wakacjach? Sprzedaż detaliczna wyraźnie zwolniła w czerwcu

Sprzedaż detaliczna w czerwcu wzrosła o 3,7 proc. rok do roku - podał GUS. To wyraźnie wolniej niż jeszcze miesiąc wcześniej. Według ekspertów winić można kalendarz, ale niektórzy zastanawiają się, dlaczego w danych nie widać rządowych programów.
Zobacz wideo

Jak podał Główny Urząd Statystyczny, sprzedaż detaliczna w czerwcu (w cenach stałych) wzrosła o 3,7 proc. rok do roku. W porównaniu do maja zwiększyła się o 1,6 proc. To dane w miarę zgodne z oczekiwaniami większości ekonomistów.

GUS: sprzedaż detaliczna wyhamowała

To wygląda nawet bardzo dobrze, bo ostatnio dane z GUS rozczarowywały. Tak było na przykład z produkcją przemysłową , która w czerwcu negatywnie zaskoczyła ekspertów.

Niektórzy i teraz mogą poczuć się rozczarowani. Ekonomiści PKO BP spodziewali się, że sprzedaż wzrośnie aż o 7,2 proc. - podejrzewali, że wspomóc ją mogą "prezenty" od rządu, takie jak tzw. 13. emerytura. W komentarzu opublikowanym po tym, jak poznaliśmy dane GUS, eksperci tego banku piszą, że zaważyć mogły "efekty wcześniejszych wakacji".

Do tego doszedł tzw. efekt kalendarzowy - w czerwcu tego roku dni handlowych było mniej niż w czerwcu roku ubiegłego.

Rośnie sprzedaż w marketach, spada sprzedaż żywności

Najmocniej w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosła sprzedaż w grupie tekstylia, odzież i obuwie - o 12,9 proc. oraz w tzw. sklepach niewyspecjalizowanych - pod tą kategorią kryją się np. markety i dyskonty - o 9,3 proc. Sprzedaż mebli, artykułów RTV i AGD zwiększyła się o 8,9 proc. rok do roku. Spadła za to sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych - o 1,5 proc.