Amazonia płonie. Bolsonaro wysyła wojsko, Donald Tusk oferuje pomoc, ale jest i ostrzeżenie

Ogromne pożary pustoszą Amazonię. Prezydent Brazylii wysłał wojsko do walki z żywiołem. Donald Tusk zapewnił, że Bruksela jest gotowa udzielić finansowej pomocy, ale jednocześnie zasugerował, że nie będzie łatwo ratyfikować umowę o wolnym handlu między UE a południowoamerykańską grupą Mercosur. Przez podejście Jaira Bolsonaro do kwestii niszczenia lasów Amazonii.

Ogromne połacie brazylijskich lasów deszczowych płoną od kilkunastu dni. Sprawa jest w centrum uwagi nie tylko kraju, ale i świata. Przy okazji pokazuje spór między Jairem Bolsonaro a krytykującymi go ekologami i politykami.

Zobacz wideo

Pożary lasów Amazonii. Prezydent Brazylii wysyła wojsko na pomoc

Prezydent Brazylii podpisał dekret o użyciu wojska do walki z pożarami. Siły zaczną być rozmieszczane w sobotę w regionach Amazonii dotkniętych żywiołem, żołnierze mają tam pozostać przez miesiąc. Międzynarodowy nacisk jednak Bolsonaro bardzo się nie podoba.

"Znajdujemy się w gorącym okresie pogodowym. Niestety, pożary zdarzają się każdego roku. Gdy jest więcej deszczu, jest mniej pożarów, ale ten rok jest gorący" - mówił w telewizyjnym wystąpieniu. Tymczasem organizacje pozarządowe twierdzą, że pożary to tym razem nie efekt zmian klimatu, tylko pośrednio skutek nieodpowiedzialnej polityki dotyczącej wycinki lasów skrajnie prawicowego prezydenta. Ten sugeruje, że za pożary mogą odpowiadać sami ekolodzy, którzy chcą zrzucić na niego odpowiedzialność.

Prezydent Francji Emmanuel Macron w przededniu rozpoczęcia szczytu G7 zaapelował o pilne zajęcie się problemem brazylijskich pożarów. To Bolsonaro mocno zdenerwowało i oskarżył Macrona o "kolonialne myślenie". Szczyt G7 sprawą się zajmie, co na rozpoczęciu spotkania zasugerował szef Rady Europejskiej.

Płonące lasy deszczowe Amazonii to kolejny depresyjny znak naszych czasów. Oczywiście jesteśmy za umową EU-Mercosur, która dotyczy także ochrony klimatu i środowiska. Ale jest trudno wyobrazić sobie harmonijny proces ratyfikacji przez kraje europejskie, dopóki rząd brazylijski pozwala na niszczenie zielonych płuc planety Ziemi. Tu chodzi o nasze być lub nie być. Jednocześnie UE jest gotowa zaoferować pomoc finansową do walki z ogniem

- mówił Donald Tusk na briefingu we francuskim kurorcie Biarritz przed rozpoczęciem szczytu. Francja i Irlandia zagroziły zablokowaniem wspomnianej kluczowej umowy handlowej Unii Europejskiej z Brazylią, jeśli władze kraju nie podejmą zdecydowanych działań w Amazonii. 

Przed szczytem trwały prace na poziomie doradców, które miały doprowadzić do podjęcia konkretnych działań dotyczących Amazonii w ramach G7 - podawała Agencja Reutera, powołując się na swojego informatora.

W piątek wsparcie Bolsonaro zaoferował także prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który poinformował o tym na Twitterze.

W czasie, jaki zajęło Ci przeczytanie tego kawałka tekstu, zniszczone zostały lasy o powierzchni równej kilku boisk do piłki nożnej. Musimy działać natychmiast, by chronić ostatnie naturalne lasy na Ziemi, zanim bezpowrotnie znikną. DZIAŁAJ TUTAJ >>

Brazylia. Spór o klimat i lasy deszczowe

Przeciwnicy polityczni Jaira Bolsonaro oraz ekolodzy oskarżają prezydenta, że przyzwala na wycinkę lasów na ogromną skalę oraz wypalanie ich przez rolników i firmy. Według ekologów to wypalanie ma odpowiadać za wyjątkowo dużą liczbę pożarów w lasach Amazonii. Brazylijska agencja kosmiczna podała, że ta liczba wzrosła w tym roku o 84 procent, wybuchło ich prawie 80 tys., a tylko w tym tygodniu 10 tys. W piątek tysiące Brazylijczyków protestowały w Rio de Janeiro, Sao Paulo i stolicy kraju Brasilii, domagając się konkretnych działań rządu.

Brazylia. Płoną lasy Amazonii. Protesty w kraju, ludzie żądają działań rządu.Brazylia. Płoną lasy Amazonii. Protesty w kraju, ludzie żądają działań rządu. Fot. Andre Penner / AP Photo

Uderzali też w garnki w swoich - taki sposób protestu  jest tam popularny i dźwięk uderzeń często niesie się w miastach.

Lasy Amazonii są jednym z kluczowych miejsc dla walki z ociepleniem klimatu. Drzewa wychwytują bowiem 20 procent dwutlenku węgla produkowanego na ziemi, a to on jest główną przyczyną zmian klimatycznych. Na terenie Amazonii żyje też milion rdzennych etnicznie mieszkańców oraz trzy miliony gatunków roślin i zwierząt.

W Polsce na rzecz ochrony lasów - w tym lasów pierwotnych, jak amazońskie - działa Greenpeace. Organizacja nie przyjmuje datków od rządów i firm, działa tylko dzięki wsparciu indywidualnych osób. POMÓŻ CHRONIĆ LAS AMAZOŃSKI >>