Kursy walut. Chaos wokół brexitu podtapia funta brytyjskiego. Złoty traci do dolara i franka

Kursy walut. O godzinie 09:40 dolar kosztował 3,9890 zł, co oznacza wzrost o 1,4 gr wobec wczorajszego zamknięcia. Za szwajcarskiego franka trzeba było zapłacić 4,0230 zł, czyli o 1,2 gr więcej niż w poniedziałek. Brytyjski funt taniał 2,4 gr do 4,7720 zł, po tym jak wczoraj zaliczył on spadek o 4,7 gr. I tylko kurs EUR/PLN pozostawał stabilny na poziomie 4,3630 zł, po tym jak w ciągu ostatnich 3 dni cofnął się spod bariery 4,40 zł.

Wojny handlowe wciąż pozostają jednym z głównych tematów rynkowych i podstawowym źródłem obaw inwestorów. Z początkiem września Chiny wprowadziły cła odwetowe w wysokości 5-10 proc. na ponad 1,7 tys. produktów sprowadzanych z USA, z docelowej grupy ponad 5 tys. amerykańskich produktów, które zostaną objęte nowymi taryfami celnymi do 15 grudnia. USA natomiast wprowadziły dodatkowe 15-procentowe karne cła na chińskie towary o wartości 125 mld dolarów rocznie.

Ryzyko brexitu bez umowy zatapia funta brytjskiego

To zresztą nie jedyne źródło rynkowych obaw. Inwestorom, szczególnie tym europejskim, sen z powiek spędza kwestia potencjalnego bezumownego brexitu. Szczególnie, że w Wielkiej Brytanii coraz mocniej zarysowuje się kryzys polityczny. Z jednej strony jest premier Boris Johnson i jego rząd, których chce wyprowadzić kraj z Unii Europejskiej niezależnie od tego, czy 31 października będzie gotowa umowa brexitowa, czy też jej nie będzie. Z drugiej strony jest parlament, w którym jest duża grupa posłów wykluczających bezumowny brexit. Konsekwencją tego napięcia politycznego na Wyspach może być nie tylko bezumowny brexit, ale też wcześniejsze wybory parlamentarne. Na tej fali traci dziś funt. W tym do słabo spisującego się złotego. To osłabienie może być w dalszej części tygodnia kontynuowane.

Notowania funta brytyjskiego do dolaraNotowania funta brytyjskiego do dolara stooq.pl

Inne zagrożenia na horyzoncie? 

Wzrost awersji do ryzyka na rynkach globalnych to w tej chwili główny czynnik stojący za obserwowanym od początku wakacji osłabieniem złotego.

- Potencjał do jego dalszej przeceny, jeżeli tylko wykluczyć jakąś panikę na rynkach finansowych, wydaje się już mocno ograniczony. Wynika to przede wszystkich z dobrych wyników polskiej gospodarki i rosnącej inflacji, co ogranicza do minimum szanse na cięcia stóp procentowych w Polsce, stanowiąc fundamentalną kotwicę dla notowań złotego. Dlatego wydaje się mało prawdopodobne, żeby w najbliższym czasie notowania EUR/PLN wybiły się powyżej 4,40 zł - komentuje Marcin Kiepas, analityk Tickmill.