Przetestowali czterodniowy tydzień pracy. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania

Microsoft testował w Japonii czterodniowy tydzień pracy. Wyniki testu wskazują, że produktywność pracowników wzrosła o 40 procent.
Zobacz wideo

Projekt "Work Life Choice Challenge" został przeprowadzony w sierpniu. Miał wspierać tzw. "work-life balance", czyli równowagę pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym pracowników. 2300 pracowników Microsoftu w Japonii pracowało od poniedziałku do czwartku i miało trzydniowe weekendy. Wszystko przy niezmienionym wynagrodzeniu.

Wyniki testu były bardzo pozytywne dla firmy. Odnotowano wzrost efektywności pracowników (mierzonej poziomem sprzedaży na jednego pracownika) o 39,9 proc. w porównaniu z sierpniem 2018 r. Był to także efekt realizacji tzw. 30-minutowych spotkań oraz konferencji zdalnych.

Firma odnotowała także oszczędności w liczbie zadrukowanych stron (o blisko 59 proc.) i zużyciu energii elektrycznej (o 23 proc. - aczkolwiek warto zwrócić tu uwagę, że dni roboczych było o ponad 25 proc. mniej). 

Według Microsoftu, czterodniowy tydzień pracy pozytywnie oceniło 94 proc. pracowników. Firma zimą chce powtórzyć testy rozwiązań związanych z równowagą pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym pracowników. Prawdopodobnie jednak nie będzie to już czterodniowy tydzień pracy, ale m.in. dodatkowe urlopy czy nowa organizacja pracy.

Japończycy zapracowani

Dla dużej części Japończyków równowaga między życiem zawodowym a prywatnym to absolutna fikcja. Japonia znana jest z rygorystycznej kultury pracy, w tym szczególnego szacunku dla pracodawcy. Rządowe badania w 2016 r. wykazały, że jedna piąta japońskich firm wymaga od pracowników pracy wyrabiania ponad 80 godzin nadgodzin w miesiącu. Takim pracownikom grozi zapracowanie się na śmierć. W Japonii ukuto na to nawet odpowiednie sformułowanie "karoshi", co oznacza "śmierć z przepracowania". Do śmierci może dojść w wyniku wyniszczenia organizmu czy długotrwałego stresu, a także depresji.

Nie pierwszy taki pomysł

Testy Microsoftu w Japonii nie są pionierskimi badaniami nad czterodniowym tygodniem pracy. Niedawno urząd gminy Odsherred w Danii zdecydował, że około 300 pracowników przez najbliższe trzy lata będzie pracować tylko od poniedziałku do czwartku. W 2018 r. z powodzeniem czterodniowy tydzień pracy testowała nowozelandzka firma Perpetual Guardian, zajmująca się wspomaganiem klientów w zarządzaniu testamentami i majątkiem. 

Spółka Adecco Poland, zajmująca się doradztwem personalnym, szacowała w 2016 r., że w Polsce czterodniowy tydzień pracy wprowadzono już w blisko 700 firmach, głównie na terenie aglomeracji śląskiej, przede wszystkim w branży przemysłowej, produkcji i IT. 

Jak wynika z danych Eurostatu za 2018 r., Polacy należą natomiast do najbardziej zapracowanych narodów Unii Europejskiej, poświęcając się obowiązkom zawodowym przez 41,8 godz. tygodniowo. Mogłoby to zmienić np. wprowadzenie 35-godzinnego tygodnia pracy. Taki postulat ma Partia Razem, której przedstawiciele w ramach Lewicy weszli do Sejmu IX kadencji. Posłanka-elektka Magdalena Biejat mówiła w zeszłym tygodniu, że jej ugrupowanie wkrótce złoży projekt ustawy w tej sprawie.