Ceny warzyw o 16 proc. w górę, wywozu śmieci o 31 proc. GUS podał nowe dane o inflacji w Polsce

Główny Urząd Statystyczny potwierdził, że w listopadzie wskaźnik inflacji wzrósł o 2,6 proc. w porównaniu ze stanem rok temu. Dane GUS wskazują na spory wzrost m.in. cen żywności czy książek. Ale historycznie wysokie tempo wzrostu cen widać szczególnie w przypadku usług. Chodzi choćby o wywóz śmieci czy wizyty u lekarza albo fryzjerki.

Główny Urząd Statystyczny potwierdził w piątek swój szybki szacunek inflacji, wskazując, że tempo wzrostu cen w listopadzie br. wyniosło 2,6 proc. w porównaniu z listopadem 2018 r.

Tym samym ogólnie tempo wzrostu cen i usług konsumpcyjnych w polskiej gospodarce jest niemal "w punkt" zgodne z założeniami Narodowego Banku Polskiego - cel inflacyjny wynosi 2,5 proc. (z dopuszczalnym odchyleniem o +/- 1 p.proc.).

embed

Żywność droższa o 7 proc.

Oczywiście co innego jednak ogólny wskaźnik, a co innego szczegóły. Nie da się ukryć, że dane potwierdzają to, na co często słychać w ostatnim czasie narzekania Polaków, czyli rosnące ceny żywności. W listopadzie były one o 7 proc. wyższe niż rok temu, co jest jednym z wyższych odczytów w ostatnich latach. Bardziej szczegółowe dane GUS pokazują, że np. owoce podrożały o 15 proc., warzywa o 16 proc., cukier o 24 proc., ryż o 6,9 proc., mąka o 8 proc., a mięso o 9,2 proc. (w tym wędliny o 9,5 proc., mięso wieprzowe o 16,1 proc.). Chociaż oczywiście z drugiej strony można wymienić np. jaja czy masło, które w ciągu roku potaniały kolejno o 5,6 i 9,3 proc.

embed

Czytaj też: Prezydent Andrzej Duda tłumaczy, dlaczego rosną ceny. Zaskakujące twierdzenia głowy państwa

>>> Nadchodzą porażające ceny prądu? Rząd zamroził je przed wyborami, teraz przyjdzie rachunek

Zobacz wideo

Usługi mocno drożeją

W danych GUS od przynajmniej kilku miesięcy widać jednak jeszcze coś innego, a mianowicie szybko drożejące usługi. W listopadzie br. ogółem były one o 5,3 proc. droższe niż rok temu. Jak zwracają uwagę analitycy mBanku, to prawdopodobnie najszybsze tempo wzrostu cen usług w okresie obowiązywania obecnego celu inflacyjnego, tj. od początku 2004 r.

W dziedzinie usług prym wiodą ceny wywozu śmieci. Te, według danych GUS, w ciągu roku poszły w górę aż o 31,4 proc.! Ale wyraźnie rosną także np. ceny usług fryzjerskich, kosmetycznych i pielęgnacyjnych (o 5,6 proc.), usług lekarskich (o 6,1 proc.), usług stomatologicznych (o 4,5 proc.), usług związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego (czyli wszelkich fachowców - o 5,6 proc.) czy usług telekomunikacyjnych (o 4,1 proc.).  

Jeszcze pół roku temu, gdy roczne tempo wzrostu cen usług lekarskich przekroczyło 5 proc., pisaliśmy, że rosną one "najszybciej w tej dekadzie i prawie najszybciej w tym stuleciu". Teraz już żadnych wątpliwości nie ma. Przynajmniej od początku 2002 r. ("przynajmniej", bo tyle wstecz sięgają dostępne dane GUS) usługi lekarskie nie drożały w takim tempie.

embed

Przyczyny rosnących cen usług są oczywiście różne. W przypadku cen wywozu śmieci chodzi m.in. o koszty dostosowania do nowych przepisów, ale np. w przypadku cen u lekarzy to m.in. efekt rosnącego popyt na ich usługi przy ograniczonej liczbie medyków. W niektórych branżach - np. kosmetycznej czy fryzjerskiej - swoje robi także presja płacowa i wzrost wynagrodzeń przy jednocześnie niemożliwej do szybkiego podniesienia produktywności. Trudno byłoby zakładowi fryzjerskiemu z dnia na dzień zacząć obsługiwać znacznie więcej klientów - wobec czego podnosi ceny.

Więcej o: