Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński podkreślił podczas rozmów, że wprowadzenie podatku cukrowego to dobre rozwiązanie, które wykorzystuje doświadczenia innych krajów i prowadzi do zmniejszenia spożycia niezdrowych produktów. Wprowadzenie tzw. opłaty zdrowotnej powinno doprowadzić głównie do ograniczenia spożycia słodzonych napojów i alkoholu w małych butelkach - tak zwanych "małpek".
Projekt ustawy przewiduje wprowadzenie dodatkowych opłat w wysokości 70 groszy od litra słodzonych napojów oraz złotówki od każdej "małpki", czyli butelki alkoholu poniżej 300 mililitrów. Resort chciałby, aby podatek cukrowy obowiązywał od 1 kwietnia tego roku.
Dane potwierdzają, że spożycie cukru wśród Polaków rośnie. W 2018 roku na przeciętnego Polaka wypadało aż 51 kg cukru. To nie tylko rekord, ale i tak o 10 kg więcej niż w 2015 roku. Wprowadzenie podatku cukrowego będzie miał zarówno aspekt finansowy, jak zdrowotny. Ma pomóc pokrywać koszty leczenia chorób wywołanych otyłością. Tego typu rozwiązanie przyjęło już 11 krajów Unii Europejskiej.
Na ile podatek od cukru jest skuteczny? Wprowadzenie go na Węgrzech spowodowało spadek ilości cukru w produktach o 40 proc. Z kolei w Meksyku sprzedaż słodzonych napojów spadła o 15 proc. w rok.