Górnicy strajkują. Dostali czternastki, teraz chcą podwyżek. Kopalnie: Płace już są najwyższe w regionie

Górnicy zatrudnieni w Polskiej Grupie Górniczej (PGG) w poniedziałkowy poranek przeprowadzili strajk ostrzegawczy. Związkowcy domagają się podwyżek, chcą też, by władze zapobiegały nadmiernemu importowi węgla. Protest odbywa się pomimo podpisanego w zeszłym tygodniu porozumienia, które dotyczyło wypłaty czternastek.
Zobacz wideo Czy Europę czeka rewolucja w zielonej energetyce? Możliwe, że nadchodzi ostateczny kres węgla

W kopalniach Polskiej Grupy Górniczej górnicy przeprowadzili w poniedziałek rano dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Jego tłem jest spór o płace - związkowcy domagają się liczącej 12 proc. podwyżki. Ale nie tylko. Górnicy boją się, że miejsca pracy odbierze im import taniego surowca - domagają się od władz, by temu przeciwdziałały. Zapowiedzi, które złożył w tym zakresie Jacek Sasin, odpowiedzialny za nadzór nad spółkami państwowymi, dla związkowców okazały się niewystarczające.

Przypomnijmy - minister zapowiedział, że spółki Skarbu Państwa nie będą sprowadzały węgla z zagranicy po tym, jak tylko zakończą obecnie obowiązujące kontrakty. Minister zapewnił jednocześnie, że rząd będzie starał się doprowadzić do tego, aby polski węgiel był na tyle atrakcyjny pod względem ceny i jakości, by stał się konkurencyjny dla importu realizowanego przez firmy prywatne.

PGG przekonuje, że w obliczu mniejszego popytu na węgiel i spadku cen surowca, nie może podjąć decyzji o podwyżkach.

Kopalnie zapewniają: Płace najwyższe w regionie. Górnicy dostali ekstra 1,1 mld zł

Polska Grupa Górnicza w wydanym komunikacie podkreśla, że obecne płace w spółce są o połowę wyższe niż przeciętnie w regionie. - PGG jest otwarta na kontynuowanie rozmów i gotowa przekazać dodatkowe pieniądze na wynagrodzenia wtedy, gdy takie środki zostaną wypracowane - czytamy w oświadczeniu.

Grupa przypomniała też, że w latach 2017-2019 pracownikom wypłacono około 1,1 mld zł środków więcej, niż było to zaplanowane w funduszu wynagrodzeń na ten okres. Władze Grupy podkreślają ponadto, że wynagrodzenia stanowią ok. połowy kosztów stałych.

- Bądźmy ostrożni, bo widzimy, co dzieje się wokół górnictwa. Poczekajmy do zakończenia pierwszego półrocza, w lipcu dokładnie wszystko przeanalizujemy i policzymy, do tego czasu starajmy się jak najlepiej pracować i zobaczymy, jak będziemy w stanie podzielić wypracowane zyski - stwierdził prezes PGG Tomasz Rogala. Dodał jednocześnie, że dotychczas dzięki dialogowi między zarządem a stroną społeczną udało się zachowywać stały wzrost płac przy jednoczesnym utrzymaniu bezpieczeństwa finansowego.

Wyjątkowo wysokie czternastki nie pomogły. Strajk w górnictwie

Warto przypomnieć, że w zeszłym tygodniu PGG informowała o porozumieniu osiągniętym z górnikami pracującymi w ramach spółki a jej zarządem. Obie strony zgodziły się na podpisanie porozumienia w sprawie wypłaty dodatkowej części nagrody rocznej tzw. czternastej pensji za 2019 r.

Czytaj też: Co górnicy myślą o globalnym ociepleniu? "Nie można mówić, że cały świat jest do kitu, bo w Polsce wydobywa się węgiel"

Są one rekordowo wysokie - 14 lutego do górników trafiło dodatkowe 311 mln zł.

Więcej o: