Inflacja pożera oszczędności. Rosnące ceny i rachunki frustrują Polaków. Przez kogo jest drogo?

Inflacja znów negatywnie zaskoczyła ekonomistów. Ceny w styczniu 2020 r. wzrosły aż o 4,4 proc. Oszczędności są wręcz pożerane, a wyższe ceny w sklepach i coraz szybciej rosnące rachunki irytują Polaków. Czy kogoś można obwinić za galopujące ceny, co jest ich przyczyną? Na te pytania odpowiedzą goście programu "Studio Biznes". Gościem Łukasza Kijka będzie też Robert Mularczyk, przedstawiciel Toyota Motor Poland. Wyjaśni, o czym może świadczyć ostre hamowanie sprzedaży aut w Europie.

Inflacja w styczniu zaskoczyła nawet największych pesymistów. Według szacunkowych danych GUS wyniosła bowiem 4,4 proc. Ceny żywności, napojów i wyrobów tytoniowych urosły - porównując rok do roku - o aż o 6,7 proc. Od grudnia 2019 r. z kolei aż o 1,7 proc. W dłuższej perspektywie czasowej wzrost cen jest jeszcze bardziej widoczny - wystarczy przypomnieć, że w 2015 roku ówczesny kandydat na prezydenta Andrzej Duda pojawił się w jednym ze sklepów na Podkarpaciu, gdzie zrobił zakupy na 37 zł. Na początku lutego ten sam koszyk zakupowy odtworzyli dziennikarze "Gazety Wyborczej".  Dzisiejszy koszt zakupów to 47 zł 16 gr. - o blisko 30 proc więcej. Według najnowszych badań Polacy zauważają rosnące ceny w sklepach i są tym sfrustrowani. Kto za to odpowiada? Czy galopującym cenom towarów i usług można zapobiec? Na ten temat Łukasz Kijek, redaktor naczelny Next Gazeta.pl, porozmawia w programie "Studio Biznes" z dr Małgorzatą Starczewską-Krzysztoszek, ekonomistką z Wydział Nauk Ekonomicznych UW i Aleksandrem Łaszkiem, głównym ekonomistą Forum Obywatelskiego Rozwoju. W programie Robert Mularczyk, PR senior manager Toyota Motor Poland i Toyota Central Europe odpowie na pytanie, czy ostro hamująca sprzedaż aut w Europie sygnał hamowania gospodarki? Daniel Maikowski przedstawi najciekawsze TopAppki, a Tomasz Korniejew, redaktor naczelny Moto.pl, w "Studiu Moto" wyjaśni dlaczego producenci nie przekreślili jeszcze klasycznych aut kombi klasy średniej.

Więcej o:

Polecane dla Ciebie

Komentarze (55)
Inflacja pożera oszczędności. Rosnące ceny i rachunki frustrują Polaków. Przez kogo jest tak drogo?
Zaloguj się
  • eva_bramborova

    Oceniono 18 razy 14

    Ta inflacja to podatek od "wdowiego grosza" i zaskórniaków odłożonych na czarną godzinę przez biednych i starych.Młodzi,zaradni już są w nieruchomościach i olewają Glapińskiego i jego dworki.

  • kwantax

    Oceniono 17 razy 13

    sk.ur.we.ren widzi, że jest drożej, ale wie, że to "wina Tuska i PO". Bo DURNIE z tzw. opozycji epatując palcem Lichockiej nie prostują łgarstw pisbolszewii i kleru - choćby tylko w tym zakresie.

  • cozano

    Oceniono 13 razy 11

    Według PiS-u najlepszym sposobem na rosnącą inflację jest obniżenie stóp procentowych. Przy okazji ludzie powinni się odzwyczaić oszczędzania, tylko od razu wydawać pieniądze, jeszcze lepiej na kredyt, żeby nakręcać gospodarkę i wpływy podatkowe.

  • khaern

    Oceniono 14 razy 10

    Idę o zakład, że aktualnie rządząca partia zrzuci winę na Tuska :-D

  • ton_y

    Oceniono 10 razy 8

    Pis okrada tych którzy oszczędzają (na przykład na starość), gardzi nimi.
    Oprocentowanie lokat powinno wynościć obecnie 5%, a wynosi 1%. Resztę bierze sobie rząd i rozdaje, zamiast stosować ulgi podatkowe.

  • amgibis

    Oceniono 6 razy 6

    Jak to kto jest winny/? PIS i komusze łby partyjne kierujące "przewodnio" krajem ! Banda tylko rozdaje nie swoje pieniądze, podnosi podatki i gnębi maluczkich. Bo tych najłatwiej zniewolić. Wielkie światowe koncerny zwalnia z podatków, pewnie biorąc koperty pod stołem lub za stanowiska dl rodzinki.

  • barakuda62

    Oceniono 7 razy 5

    Chwalmy PADlinę '2020

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX