Koronawirus zagrozi emeryturom Polaków? Wszystko przez zawirowania na giełdzie

Czy koronawirus, który kolejny dzień z rzędu jest jedną z głównych przyczyn przecen na giełdach, może mieć wpływ na system emerytalny? Część ekspertów twierdzi, że zadziała efekt psychologiczny i część Polaków odwróci się od PPK i IKE wybierając lokowanie pieniędzy w ZUS. Inni są przeciwnego zdania.

Koronawirus ma niewątpliwy wpływ na gospodarkę. Giełdy w Polsce piątek ponownie zaczęły od spadków, złoty dalej - chociaż nieznacznie - osłabia się wobec euro i franka szwajcarskiego. Czy panujący na rynku - jak na razie chwilowy - pesymizm może mieć wpływ na emerytury i podejście Polaków do nich?

"Koronawirus nie wpłynie na PPK"

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, jest przekonany, że koronawirus i to co dzieje się na giełdzie nie powinno mieć negatywnego wpływu na oszczędności gromadzone w PPK - donosi "Rzeczpospolita". Szef PFR wyjaśnia, że Pracownicze Plany Kapitałowe opierają się na instrumentach długofalowych, a dzisiejsze niższe notowania akcji to nawet "okazja do wejścia na rynek po niższych cenach".

Czytaj też: Pracownicze Plany Kapitałowe. Zostać w PPK czy się wypisać? Odpowiedz sobie na trzy proste pytania

Borys twierdzi, że koronawirus nie sprawi, że chętnych na zapisanie się do PPK ubędzie. Efekty działania programu będą bowiem widoczne dla pracowników za 30-40 lat, w tym okresie wahania kursów z pewnością będą się zdarzać.

Mniej chętnych na IKE przez efekt psychologiczny?

Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego, cytowany przez "Rzeczpospolitą" stwierdza z kolei, że na pracowników może zadziałać efekt psychologiczny. - Większość osób widząc kolor czerwony w notowaniach kursów akcji czy indeksach odwraca się od nich w stronę bezpieczniejszych inwestycji - stwierdza. Uważa też, że złe wyniki na giełdach mogą być impulsem, by do PPK jednak nie przystępować.

Zobacz wideo Emerytalne oszczędności Polaków są niemal w punkcie zero. Goście programu

Kolek twierdzi też, że z tych samych powodów koronawirus może mieć wpływ na drugą istotną reformę dotyczącą emerytur - IKE. Przypomnijmy, że w ramach likwidacji OFE Polacy będą decydować, czy środki zgromadzone w Funduszach przenieść do ZUS - wtedy byłyby niedziedziczne, czy do IKE - wówczas w części podlegałyby dziedziczeniu.

Paweł Borys przypomina jednak, że wedle dzisiejszych założeń decyzję o tym, czy przenieść składki do IKE czy też do ZUS będzie można podjąć dopiero w czerwcu. A do tego czasu giełdy mają szansę uspokoić się i odrobić straty.

Czy zawirowania na giełdach sprawią, że Polacy będą mniej przychylni PPK i IKE? Jest zbyt wcześnie, by taką tezę stawiać. Warto pamiętać, że według ekspertów emerytura oparta na wypłacie wyłącznie z ZUS może być dla wielu pracujących negatywnym zaskoczeniem. Stopa zastąpienia, czyli relacja świadczenia do ostatniej pensji - ma sukcesywnie spadać, a w roku 2080 wynieś może zaledwie ok. 23 proc.