Koronawirus topi giełdy. "Najczarniejszy scenariusz to globalna recesja większa niż ta w 2008-2009"

Łukasz Kijek
Światowe giełdy przez koronawirusa utonęły w czerwieni. Takich spadków na rynkach nie widziano od dekady. Inwestorzy na giełdach albo przesadnie zareagowali, albo przewidują prawdziwe problemy gospodarcze. - Jeżeli ktoś nie obniżył dotąd prognoz wzrostu dla polskiej gospodarki, to moim zdaniem powinien to teraz zrobić - mówi Piotr Bartkiewicz, ekonomista mBanku.

To najgorszy tydzień na światowych giełdach od 2008 roku. Czy inwestorzy za bardzo spanikowali przez koronawirusa. Skąd taka ostra reakcja?

Możliwe, że mamy do czynienia z nadmierną reakcją rynków, ale to się dopiero okaże po fakcie. Póki co jednak rynki napędza niepewność co do dalszego przebiegu epidemii COVID-19 i, co za tym idzie, niepewność co do skali i czasu trwania środków zapobiegawczych oraz ich skutków gospodarczych.

Rynki, mówiąc obrazowo, nie znoszą takich sytuacji, bo nie sposób przypisać prawdopodobieństw różnym scenariuszom. Kluczowym czynnikiem jest zresztą nie tyle sama epidemia, co nasza reakcja na nią. Ograniczenia w podróżach, odwoływanie imprez masowych, zamykanie fabryk, opóźnienia w dostawach kluczowych komponentów, lokalne kwarantanny, przymusowa praca zdalna, dodatkowe środki ostrożnościach w miejscach i instytucjach, które muszą funkcjonować. Wszystko to jest niewiarygodnie dezorganizujące dla życia gospodarczego.

Notowania WIG20Notowania WIG20 stooq.pl

Goldman Sachs podał, że nie spodziewa się wzrostu zysków wśród spółek giełdowych w 2020 r. z powodu epidemii koronawirusa. Jakie mogą być zatem realne konsekwencje dla gospodarki światowej? 

Konsekwencje dla gospodarki światowej będą oczywiście negatywne. Wspomniane wcześniej czynniki sprawiają, że należy spodziewać się niższego wzrostu gospodarczego i dużych problemów w wielu sektorach. Bazowy scenariusz przypomina trochę obecną sytuację: lokalne ogniska epidemii, lokalne kwarantanny i skala przypadków infekcji nie większa niż promil populacji światowej. W takim scenariuszu światowy przemysł pracuje na mniej niż 100 proc. możliwości, a niektóre branże (lotnictwo, turystyka) mają duży problem, ale największe gospodarki funkcjonują bez znaczących zmian. Dodatkowo możliwe są w takim scenariuszu okresowe i miejscowe braki niektórych produktów, jeśli dochodzi do panicznego wykupu ze sklepów lub wyczerpania zapasów.

Notowania DAXNotowania DAX stooq.pl

Koronawirus może być bardzo niebezpieczny, bo uderza w czuły punkt światowej gospodarki, czyli łańcuch dostaw. I to jest trudne do policzenia?

Warto też rozróżnić skutki przejściowe, czyli związane bezpośrednio z działaniami dezorganizującymi aktywność ekonomiczną, które mają szansę ustąpić wraz z epidemią, od skutków bardziej trwałych. Te drugie obejmują kilka różnych aspektów. Po pierwsze, współczesne łańcuchy dostaw opierają się na minimalizacji zapasów i optymalizacji procesów pod kątem natychmiastowego przetwarzania półproduktów (słynne just in time production). Przejściowe zatrzymanie transportu i pracy fabryk niewiele tutaj zmieni. Im dłużej jednak to będzie trwało, tym większe problemy będą pojawiać się w łańcuchach dostaw. Część firm będzie bankrutować, część będzie pilnie szukać nowych dostawców w innych krajach i miejscach.

Zaburzenia łańcuchów dostaw mają również tendencję do rozchodzenia się jak kręgi na wodzie. Wreszcie, z wyżej wymienionych powodów te skutki nie będą proporcjonalne do czasu trwania epidemii, a każdy dzień będzie kosztował coraz więcej. Po drugie, epidemia może wywołać zmianę preferencji i nawyków: praca zdalna zamiast pracy biurowej, mniej podróży lotniczych, etc. W długim okresie firmy mogą chcieć dywersyfikować swoją działalność i łańcuchy dostaw w taki sposób, by być w mniejszym stopniu narażone na taki szok, jaki obserwujemy obecnie. Epidemia jest również kolejnym, obok reorientacji polityki handlowej USA oraz geopolitycznej rywalizacji Chin i USA, czynnikiem cofającym globalizację.

A jak koronawirus może uderzyć w polską gospodarkę?

Polska jest gospodarką otwartą i silnie powiązaną ze światem, więc trudno oczekiwać, że wpływu na polską gospodarkę nie będzie. W bardzo specyficznym scenariuszu, w którym epidemia jest ograniczona do Chin i następuje przekierowanie części zamówień przemysłowych z Azji do Europy Wsch. (to nigdy jednak nie miało prawa być masowe), polska gospodarka mogłaby nawet zyskać. Rozprzestrzenianie się epidemii w Europie sprawia jednak, że – używając metafory transportowej – ten pociąg już odjechał.

Jednocześnie chciałbym przestrzec przed przywiązywaniem się do jakichkolwiek liczb. Niepewność dotycząca przebiegu epidemii i jej skutków jest ogromna. Mówiąc bardziej technicznie, rozkład skutków dla polskiej gospodarki nie jest normalny, więc nie da się go opisać za pomocą średniej. W praktyce skutek będzie albo nieodróżnialny od zera, albo znaczący i odczuwalny przed wszystkich (powyżej 1 proc. PKB). Jeżeli ktoś nie obniżył dotąd prognoz wzrostu dla polskiej gospodarki, to moim zdaniem powinien to teraz zrobić.

Zobacz wideo

Recesja? Jest realne, że przez koronawiursa światowa gospodarka skurczy się po raz pierwszy od lat?

To możliwe, w wielu krajach ona prawdopodobnie wystąpi już pierwszym kwartale (np. w Azji Wschodniej, z Chinami włącznie). Spadek światowego PKB jest również do wyobrażenia. Są oczywiście państwa, które prawdopodobnie tego unikną (np. Stany Zjednoczone).

A od czego to zależy?

Wiele zależy również od reakcji ze strony państw. W tej chwili rynki powszechnie oczekują reakcji banków centralnych – jak najbardziej słusznie. Banki centralne nie są jednak w stanie usunąć przyczyny zaburzeń, bo obecny problem ma w dużej mierze naturę podażową (nie można produkować). Może jednak szybko przerodzić się w problem popytowy, a z tym już banki centralne na ogół dają sobie radę. Można zatem spodziewać się cięć stóp procentowych w wielu krajach czy też innych, bardziej niestandardowych działań. Wsparcia może też udzielić polityka fiskalna, ale rządy działają wolniej i mają więcej ograniczeń, w tym politycznych (co widzimy w ostrożnej i w gruncie rzeczy niespójnej komunikacji ze strony rządu niemieckiego). Przy odpowiednio zaplanowanych i wyskalowanych działaniach władz taka recesja może być krótka i poprzedzać szybkie i dynamiczne odbicie, gdy życie gospodarcze będzie wracać do normy.

Nawet Janet Yellen, była przewodnicząca Rezerwy Federalnej USA powiedziała, że można sobie wyobrazić, że epidemia mogłaby doprowadzić Stany Zjednoczone do recesji. Na pewno jako ekonomiści rozważacie te najczarniejsze scenariusze dla gospodarki.

Czarny scenariusz to brak możliwości powstrzymania i spowolnienia epidemii i wymuszone zamrożenie podróży, nie tylko między krajami, ale również wewnątrz nich. W czarnym scenariuszu każdy kraj wprowadza tak drakońskie ograniczenia przemieszczania się i masowe areszty domowe, jak Chiny. Wówczas mamy do czynienia de facto z zatrzymaniem aktywności ekonomicznej poza niezbędnym minimum, czyli produkcją i dystrybucją dóbr podstawowych, podstawowymi usługami publicznymi, utrzymaniem infrastruktury oraz opieką medyczną. Najczarniejszy scenariusz to globalna recesja w skali być może większej niż ta w 2008-2009, ale o zupełnie innym podłożu.

Więcej o:
Komentarze (154)
Koronawirus topi giełdy. "Najczarniejszy scenariusz to globalna recesja większa niż ta w 2008-2009"
Zaloguj się
  • maryn

    Oceniono 39 razy 33

    Tak, przerzucą do Polski produkcję procesorów, RAM i ipadów. Fabryka powstanie w Licheniu.

  • bigzaganiacz

    Oceniono 34 razy 30

    sranie w banie , rynek byl tak wyzylowany ze wystarczy byle jaki impuls zeby byla korekta , no i jest

  • pis-na-wode_fotomontaz

    Oceniono 32 razy 20

    Dla reżimu bolszewicko-kaczystowskiego żaden kryzys jest niestraszny, bo WYSTARCZY TYLKO NIE KRAŚĆ i na wszystko WYSTARCZY !

  • adas_tornado

    Oceniono 15 razy 15

    nowogrodzka zorganizuje marsz na granice z rozancami aby powstrzymac wirusa i u nas zadnej recesji nie bedzie...

  • doctor_spin

    Oceniono 15 razy 15

    najmłodsza ofiara wirusa we Włoszech miała 61lat, teoretycznie taki koronawirus mógłby być zbawienny np. dla naszego ZUS.

  • pis-na-wode_fotomontaz

    Oceniono 23 razy 15

    Pięć lat już w PiSlandii panuje KACZA GRYPA i KOLANO-WIRUS, a jednak trwamy nadal ! ;-)

  • ajk_gierki

    Oceniono 24 razy 14

    Niedobrze się robi od tych ciągłych lęków o wzrost PKB na świecie, kiedy nikt nie zadba o to, żeby dzieci w szkołach miały środek do dezynfekcji rąk!

  • mariohudds

    Oceniono 12 razy 12

    No ale jak to? Przecież pani minister Emilewicz wczoraj w TVN mówiła, że giełdy się uspokoiły i już jest spokój. Może ktoś jej wykres do góry nogami pokazał?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX