Związkowcy TVP apelują do Dudy ws. 2 mld rekompensaty: Grozi nam stan niewypłacalności, zwolnienia

Po tym jak pojawiły się doniesienia, że prezydent Andrzej Duda może zawetować ustawę o dofinansowaniu TVP, w mediach pojawił się apel sygnowany przez związkowców Telewizji Polskiej. Wprost proszą głowę państwa o pieniądze bojąc się zwolnień.

Związkowcy z "Solidarności" wystosowali apel do prezydenta Andrzeja Dudy, by nie wetował ustawy, która ma zapewnić TVP dodatkowe 2 mld zł z budżetu państwa. Z prośbą o interwencję zgłosili się też, jak podaję Wirtualnemedia.pl, inni pracownicy publicznego nadawcy.

Zatrudnieni w TVP apelują do Andrzeja Dudy. Obawiają się zwolnień, przewidują protesty

Niezwłocznie po ewentualnym ogłoszeniu weta przez Pana Prezydenta w Spółce nastąpi stan grożącej niewypłacalności. Faktyczna niewypłacalność nastąpi kilka tygodni później. Telewizja zmuszona będzie natychmiast rozpocząć restrukturyzację

- piszą pracownicy Telewizji.

Wyjaśniają, że TVP w  pierwszych krokach będzie musiał ograniczyć działalność programów takich jak: TVP Info, TVP Kultura, TVP Polonia, a także TVP Sport, TVP Historia, TVP Rozrywka, TVP Seriale, TVP ABC. Restrukturyzacja mogłaby też dotknąć 16 oddziałów programów regionalnych TVP S.A, a także zamknięciu serwisów internetowych.

-  Równolegle musiałaby rozpocząć się procedura zwolnień grupowych, najprawdopodobniej już w miesiącu marcu - twierdzą pracownicy.  Podkreślają jednocześnie, że taka sytuacja mogłaby doprowadzić do organizowania protestów. 

Andrzej Duda zawetuje ustawę o środkach dla TVP?

We wtorek w pałacu prezydenckim odbyło się pilne spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy i szefa Rady Mediów Narodowych Krzysztofem Czabańskim.

Według medialnych spekulacji rozmowa głowy państwa dotyczyła ustawy przyznającej mediom publicznym 2 mld złotych rekompensaty.  Warunkiem, według nieoficjalnych przecieków, miałoby być odwołanie z fotela prezesa TVP Jacka Kurskiego. Jarosław Kaczyński miał się jednak na ten warunek nie zgodzić.

Czytaj też: Jak PO i PiS abonament likwidowały, czyli dlaczego wciąż płacimy "haracz" na TVP

Informacje o tym, że prezydent Duda waha się w kwestii kontrowersyjnej ustawy pojawiły się tydzień temu. Głosowanie nad przepisami zbiegło się bowiem z gestem Joanny Lichockiej, która według oficjalnej wersji "przecierała oko" po swoim wystąpieniu w Sejmie. Prezydent ma obawiać się, że źle przyjęty gest położy się cieniem na całej jego kampanii wyborczej.

Prezydent musi podpisać lub zawetować ustawę do 6 marca. Może odesłać ją też do Trybunału Konstytucyjnego.

Więcej o: