Ponure prognozy Światowej Organizacji Turystyki. Trzy scenariusze

W marcu międzynarodowy ruch turystyczny skurczył się o niemal 60 proc. Wynik dla całego roku może być jeszcze gorszy.

Cały pierwszy kwartał w międzynarodowej turystyce nie prezentował się jeszcze tak dramatycznie, jak jego końcówka, czyli marzec. Turystyka w Europie lub w Ameryce kręciła się niemal jak zawsze w styczniu i w lutym; zamarła dopiero w marcu. Liczba międzynarodowych turystów spadła.

Turystyka siadła i to dopiero początek 

Według danych Światowej Organizacji Turystyki Narodów Zjednoczonych (UNWTO) "tylko" o 22 proc. To jednak i tak szokujący wynik, biorąc pod uwagę, że w praktyce oznacza to, że na zagraniczny wypoczynek wybrało się 67 mln mniej turystów niż rok temu. Organizatorzy ich wypoczynku stracili przez to około 80 mld dol. Co gorsza, w międzynarodowej turystyce to dopiero początek dramatu. Tak przynajmniej prognozuje UNWTO.

Trzy scenariusze

Organizacja rozpatrzyła trzy scenariusze. W pierwszym założono, że granice zaczną być stopniowo otwierane w lipcu. Wtedy też zaczną być znoszone ograniczenia w podróżowaniu, w tym w ruchu lotniczym, kluczowym dla funkcjonowania masowej turystyki międzynarodowej. W scenariuszu drugim stanie się to z początkiem września, a w trzecim dopiero z początkiem grudnia.

Jeżeli spełni się pierwszy scenariusz, oznacza to, że w całym roku międzynarodowy ruch turystyczny będzie mniejszy o 58 proc., jeżeli drugi, to spadnie o 70 proc., a jeżeli trzeci, to o 78 proc.

Tak więc w zależności od scenariusza na świecie w tym roku będzie od 850 mln do 1,1 mld mniej międzynarodowych turystów. Branża turystyczna straci na tym od 910 mld dol. do 1,2 bln dol. Zagrożonych jest przy tym od 100 do 120 mln miejsc pracy w samej tylko bezpośredniej obsłudze turystów.

Zagraniczne wakacje? To może się nie udać

UNWTO przeprowadziła też ankietę wśród współpracujących z nią ekspertów z całego świata. Jej wyniki mogą nie spodobać się wielu wielbicielom zagranicznej turystyki. Tylko 3 proc. ankietowanych uważa, że popyt na usługi turystyczne ze strony zagranicznych gości w ich regionie zacznie się odradzać już w maju lub w czerwcu. To w praktyce może oznaczać, że do tego czasu restrykcje w międzynarodowych podróżach zostaną w niewielkim stopniu złagodzone. Wzrostu takiego popytu od lipca do września spodziewa się 24 proc. ankietowanych, od października do grudnia 34 proc., a w przyszłym roku 39 proc.

To wszystko oznacza, że zagraniczne wakacje w tym roku są teraz mocno niepewne. A nawet jeżeli uda nam się gdzieś dojechać lub dolecieć, to będzie tam inaczej niż zwykle - bardziej pusto, z obostrzeniami i możliwe, że z niepełną ofertą turystyczną.

Tekst pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl.

Więcej o: