Świadczenie 500 plus odebrane polskim rodzinom mieszkającym w Niemczech

Polacy pobierający jednocześnie świadczenie 500 plus i jego niemiecki odpowiednik, czyli Kindergeld, zostaną pozbawieni polskiego dodatku. Taką decyzję podjął Federalny Trybunał Finansowy.

Jak podaje Onet.pl, Federalny Trybunał Finansowy w Niemczech podjął ważną decyzję dla wielu Polaków pracujących w Niemczech. Według instytucji nie można pobierać zarówno Kindergald, jak i polskiego 500 plus, gdyż są to świadczenia tego samego rodzaju. Jeśli tak było, niemiecki zasiłek zostanie pomniejszony o kwotę 500 plus. Aktualnie w Niemczech na pierwsze i drugie dziecko przysługuje kwota 204 euro, na trzecie 210 euro, natomiast na czwarte i każde kolejne 235 euro. Ponadto, w przypadku złej sytuacji materialnej rodziny mogą wnioskować o inne dodatki. 

Decyzja Trybunału dotyczy Polaków pracujących na stałe w Niemczech bądź osób posiadających niemieckiego obywatelstwo, ale na stałe mieszkających w naszym kraju. Według rządowych danych podanych przez Onet, Kindergeld pobiera ponad 140 tys. Polaków, z czego prawie 30 proc. nie mieszka w Niemczech. To wśród nich należy szukać osób, które stracą na decyzji FTF. 

Zobacz wideo Czy nie ma zagrożenia dla płynności wypłacania emerytur?

500 plus. Co ze świadczeniem w czasie epidemii? 

Gorsza sytuacja finansów publicznych wynikająca z kryzysu gospodarczego oraz przekazania środków na tarczę antykryzysową zmartwiła osoby pobierające świadczenie 500 plus. Minister rodziny Marlena Maląg poinformowała, że wypłata dodatku jest niezagrożona

500 plus zostało wprowadzone w 2016 roku jako sztandarowy program rządu PiS. Przez pierwsze trzy lata obowiązywał on na drugie i każde kolejne dziecko, natomiast od 1 lipca 2019 r. rodzice dostają 500 plus na wszystkie dzieci. Z tego powodu liczba osób pobierających świadczenie wzrosła do około 6,8 mln zł, a koszty programu również - do ok. 40 mld zł rocznie. Niebawem łączny koszt 500 plus od momentu jego uruchomienia przebije 100 mld zł.

>>> Czytaj także: Cztery lata 500 plus. Oto, co zostało z celów PiS z 2016 r. Co z programem w kryzysie?