100 proc. postojowego dla górników. "Być może to wykorzystanie sytuacji, do walki z kryzysem w górnictwie"

- Pieniądze, które będą przeznaczane na pensje górników przez najbliższe trzy tygodnie będą pochodziły z budżetu państwa. Gdyby nie kwestie związane z wirusem, taka sytuacja nie byłaby możliwa. Musiałyby one pochodzić z budżetu kopalń. A tych pieniędzy, szczególnie w PGG, nie ma zbyt wiele - mówił w Studiu Biznes Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ.

Decyzja rządu o zamknięciu kopalń wywołała spore poruszenie w środowisku górniczym. Wydobycie wstrzymano w 12 placówkach: Bolesław Śmiały, Piast, Ziemowit, Halemba, Pokój, Chwałowice, Marcel, Rydułtowy, Mysłowice-Wesoła oraz Wujek - wchodzących w skład Polskiej Grupy Górniczej, a także Knurów-Szczygłowice i Budryk, będących częścią Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

- Można gdzieś tutaj snuć takie wnioski, że być może jest to pewnego rodzaju wykorzystanie sytuacji z wirusem do tego, żeby radzić sobie z kryzysem w górnictwie - mówi Dawid Czopek. Zobacz fragment programu Studio Biznes, który emitowany jest na Gazeta.pl w każdą środę o godzinie 12. Tym razem jednym z tematów była trudna sytuacji finansowa i zdrowotna w polskim górnictwie.

Czytaj też: Rząd zamyka kopalnie. Ekspert: Od lat ubolewam nad brakiem kompetencji ludzi od górnictwa

Więcej o:

Polecane dla Ciebie