Rowery zyskały w czasie pandemii. GUS potwierdza jedno: ich produkcja wzrosła o kilkadziesiąt procent

Sygnały o tym, że w czasie pandemii rośnie zainteresowanie rowerami, pojawiają się od kilku tygodni, choć są one raczej anegdotyczne. Teraz mamy swego rodzaju potwierdzenie, choć nie dotyczy ono sprzedaży. Główny Urząd Statystyczny pokazał dane, z których wynika, że w maju produkcja rowerów w Polsce wzrosła o jedną trzecią.

GUS opublikował raport dotyczący produkcji ważniejszych wyrobów przemysłowych w maju 2020 roku. W czasie pandemii i stopniowego wychodzenia z lockdownu zamrożonej na kilka tygodni gospodarki w większości krajów na świecie, w wielu branżach produkcja drastycznie spadła (choć i tak ogółem widać było poprawę, dane sprzed kilku dni pokazały, że produkcja przemysłowa w maju spadła o 17 proc. rok do roku po kwietniowym tąpnięciu o 24,6 proc.). 

GUS: produkujemy więcej rowerów

W omawianym raporcie Główny Urząd Statystyczny zebrał 299 wyrobów i grup asortymentowych. W przypadku 224 z nich produkcja w maju spadła w porównaniu z majem 2019 roku, dla 74 wyrobów wzrosła. W tej drugiej grupie znalazły się rowery. W ubiegłym miesiącu wyprodukowano ich 119 000 (sztuk). To oznacza wzrost o 33,4 proc. rok do roku (w porównaniu z kwietniem dynamika jest znacznie wyższa - produkcja rowerów wzrosła o 171,3 proc. miesiąc do miesiąca). 

Ekonomiści Pekao SA zauważają, że majowy wzrost produkcji (w ujęciu rok do roku) rowerów jest najwyższy od czterech lat. Szczególnie imponująco wygląda na tle ostrego spadku produkcji samochodów.

Oczywiście mówimy o samej dynamice, nie produkcji ilościowej, ale i pod tym drugim względem rowery wyprzedziły samochody osobowe. Tych drugich wyprodukowaliśmy w maju 3,5 tys. sztuk. Pojazdów do transportu publicznego powstało niespełna 500, a samochodów ciężarowych i ciągników drogowych do ciągnięcia naczep 9395. 

Zobacz wideo Zobacz też: Spotkanie Trump-Duda. Skrzypczak: Wizyta ma charakter kurtuazyjny, bo na kolejne kontrakty pieniędzy nie wystarczy

W pandemii wsiadamy na rower. Co po koronawirusie? 

Jeśli liczyć od początku roku do końca maja, produkcja rowerów wynosi 391 000 sztuk. To oznacza spadek w porównaniu z pierwszymi pięcioma miesiącami o 15 proc. Wygląda więc to tak, jakby produkcja jednośladów ruszyła w "koronawirusowych" miesiącach. 

Być może była to reakcja na wzrost popytu. Od wielu tygodni pojawiały się informacje, że sprzedaż rowerów rośnie. Jak mówił pod koniec maja Next.gazeta.pl Rafał Gębara z Decathlon Polska, wzrost zainteresowania rowerami w porównaniu do poprzedniego roku wynosi ponad 80 proc. Prezes polskiego producenta rowerów, firmy Kross, cieszył się z rekordowego maja, po bardzo trudnym marcu i kwietniu.  

Spółka Dadelo, właściciel sklepów internetowych Dadelo.pl i CentrumRowerowe.pl podała, że w pierwszym kwartale jej sprzedaż rowerów wzrosła o 143 proc. rok do roku pod względem wolumenowym i o 95 proc. rok do roku pod kątem wartości.

Niewykluczone, że Polacy, z braku możliwości uprawiania wielu rodzajów sportów (zamknięte siłownie i baseny), postanowili przerzucić się na rowery, szczególnie, że to sport mało kontaktowy. Być może szukali też nowego środka transportu, nie tylko zamiast komunikacji publicznej. W czasie lockdownu nie można było korzystać z systemów rowerów miejskich, co zresztą wywołało poważne kłopoty warszawskiego operatora - firmy Nextbike

Niedawno pojawiło się badanie "Polak na dwóch kółkach", przeprowadzone przez ING Bank Śląski i Nationale-Nederlanden. Wynika z niego, że z powodu pandemii, 24 proc. Polaków zdecyduje się na przemieszczanie się za pomocą roweru lub hulajnogi, 39 proc. pieszo, 84 proc. głównie samochodem, a 10 proc. komunikacją publiczną. Według cytowanego przez agencję ISBnews Andrzeja Sowy z ING, "wiele wskazuje na to, że udział rowerów będzie w wyniku pandemii nadal rósł".