Zmierzch hipermarketów - może być tylko ciemniej. Chodzi nie tylko o Tesco

O tym, że hipermarkety przegrywają, słychać na rynku handlowym od dawna. Pandemia to tylko wzmocniła. Jest jednak ratunek - oczywisty i nieoczywisty.

Wyjście Tesco z Polski nie było dla branży zaskoczeniem. 18 czerwca duńska grupa Salling ogłosiła, że kupi polski biznes od Tesco i że w ramach przejętej sieci przebuduje hipermarkety na format, jaki ma jej szyld Netto. Od lat było wiadomo, że Tesco szukało kupca i że koncept, który kiedyś doprowadził Tesco do wielkiego sukcesu, już się nie sprawdza.

Tesco wychodzi z Polski 

Sieć znana była z hipermarketów (czyli dużych sklepów o powierzchni zaczynającej się od 2,5 tys metrów kwadratowych), nierzadko z przylegającymi pasażami handlowymi. Faktem jest też, że przed hipermarketami przez wiele lat wieszczono wielką przyszłość. Rzeczywistość okazała się inna, a hipermarkety Tesco nie są jedynymi, które znikają z rynku. W tym tygodniu zamknięcie dwóch hipermarketów ogłosiło u nas Auchan (sieć działa też w formacie supermarketów i sklepów osiedlowych), tłumacząc, że "niskie obroty i niesprzyjające warunki wynajmu spowodowały znaczne straty w tych lokalizacjach". Zaś te informacje tylko podgrzały dyskusję o braku perspektyw dla hipermarketów w Polsce.

Było źle, będzie gorzej

- Zachowania, które przyniosła pandemia, czyli unikanie dużych skupisk ludzkich, ograniczanie czasu zakupów, tylko wzmocniły i tak już widoczny zmierzch hipermarketów. A odmrażanie gospodarki niewiele tu pomaga. Klienci wracają do sklepów, dane odwiedzalności centrów handlowych wyglądają relatywnie dobrze, ale brakuje ważnej informacji - ile czasu spędzamy w sklepach. Przypuszczam, że nie za dużo. Więc hipermarkety cały czas mają mocno pod górkę i nic już tego nie zmieni, po prostu pandemia stała się kolejnym ważnym powodem, dla którego ludzie nie chcą w nich spędzać czasu - mówi Łukasz Wachełko, szef działu dóbr konsumpcyjnych w Wood&Company.

Tłumaczy, że hipermarkety przed wieloma laty osiągnęły sukces, bo konsumenci chcieli kupować dużo i tanio.

- Potem jednak pojawiły się dyskonty, które wygrały konkurencją cenową, a Polacy zaczęli uczyć się kupować dużo w internecie. Ten cały czas nie jest wprawdzie źródłem tanich zakupów, ale patrząc na angażowanie się kolejnych czołowych graczy w jakiś rodzaj e-commerce, spodziewam się, że i tu zaraz rozpocznie się ostra konkurencja cenowa - dodaje Łukasz Wachełko.

Robert Krzak, ekspert sektora handlu i produktów konsumenckich w EY, dokłada do listy niepowodzeń hipermarketów jeszcze co najmniej jeden powód: rozwój marketów budowlanych itp., które odebrały hipermarketom klientów na niespożywczą część asortymentu. Tego typu markety są klasyfikowane tu jako category killer, czyli detaliści, którzy dzięki pełnemu wyborowi produktów w konkretnych kategoriach, uzyskują tak dużą przewagę konkurencyjną, że przejmują klientów zainteresowanych tym asortymentem.

- Bez względu jednak na te zjawiska, to nie stopniowa rezygnacja Polaków z wycieczek do hipermarketów najmocniej zaszkodziła Tesco, lecz decyzje na poziomie zarządzania. W londyńskiej centrali zapadły decyzje o traktowaniu czterech, różnych pod względem potrzeb europejskich rynków (Polski, Czech, Słowacji i Węgier), jako jednego, tzn. ze scentralizowanymi zakupami i takimi samymi towarami na półkach - zaznacza Robert Krzak.

Do tego w branżowych kuluarach było również słychać, iż lokalni zarządzający byli odsuwani od strategicznych decyzji odnośnie Polski. Bez względu na powód, uprawnione jest stwierdzenie, że hipermarketowy format Tesco nie nadążył za zmianami na polskim rynku handlowym. Konkurencja się mocno zmieniała i szukała swoich wyróżników, a Tesco nie.

Zobacz wideo Jak robić zakupy w czasie pandemii?

Sprawdzany format

Jednak tak duże sklepy pod różnymi szyldami wciąż funkcjonują nad Wisłą. Jaka czeka ich przyszłość? Pewien sprawdzany już w innych krajach format, ale nie tylko.

- Najbardziej banalne rozwiązanie to sprzedanie działki, na której stoją. Hipermarkety stawiane były 20 lat temu na przedmieściach. Postępująca urbanizacja sprawiła, że nie są już w takim oddaleniu od miasta i mogą stać się również dobrze osiedlem mieszkaniowym. Innym tropem poszli natomiast Francuzi i Rosjanie, którzy przekształcają hipermarkety w dark stores - uważa Łukasz Wachełko.

Czym są dark stores? Gdzie je można spotkać? I na czym polega ten model biznesowy? Czytaj dalej TUTAJ. 

Artykuł został przygotowany przez redakcję miesięcznika Handel i portalu Handel Extra. Więcej informacji o branży FMCG i handlu na stronie: www.handelextra.pl. 

Teraz miesięcznik Handel można pobrać bezpłatnie na stronie https://formularze.media.com.pl/pobierz-magazyn-handel.