Duda obiecuje: Za pięć lat średnia pensja w Polsce wyniesie 2000 euro. Ekonomista: Będziemy czekać 20 lat

Prezydent Andrzej Duda zapewnił, że za pięć lat w Polsce średnie wynagrodzenie może wynieść 2000 euro. Dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, twierdzi, że oficjalne prognozy Ministerstwa Finansów mówią o znacząco wolniejszym wzroście płac. Realnie 2000 euro w kieszeni Polacy mogą osiągnąć dopiero za 20 lat.

Dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, a wcześniej dyrektor Departamentu Polityki Makroekonomicznej w Ministerstwie Finansów, opublikował prognozę dotyczącą średniej pensji w Polsce. Prezydent Andrzej Duda, ubiegający się o reelekcję, zapowiedział bowiem, że w ciągu najbliższych pięciu lat przeciętne wynagrodzenie w naszym kraju wynosić będzie co najmniej 2000 euro.

Deklaracje Andrzeja Dudy oderwane od prognoz Ministerstwa Finansów

Zdaniem eksperta osiągnięcie takiego poziomu wynagrodzeń w roku 2025 wymagałoby wzrostu wydajności do poziomów nienotowanych w najbardziej rozwiniętych technologicznie gospodarkach świata. Co więcej, żadna z prognoz, nawet najbardziej optymistyczna, jak do tej pory takiego tempa wzrostu nie zakładała.

Przewidywania Ministerstwa Finansów również są znacznie bardziej powściągliwe, niż deklaracje prezydenta.

Czytaj też: Duda zapowiada 2000 euro pensji za pięć lat. Ekspertka: Zachód możemy dogonić za 100 lat

- Ostatnie wytyczne MF przygotowywało jeszcze przed kryzysem, jesienią 2019 r. wraz z Ustawą Budżetową. Zgodnie z tą prognozą w 2025 r. płaca średnia będzie o 1/5 niższa niż 2000 EUR. Ten poziom będzie osiągnięty dopiero pod koniec obecnej dekady, tj. w 2029 r. - zauważa dr Dudek.

Ekspert szybko jednak dodaje, że nominalnego wzrostu płac nie można oceniać bez odniesienia do inflacji. Ważna jest więc realna siła nabywcza wynagrodzenia. - Uwzględniając dzisiejszą siłę nabywczą, poziom 2000 EUR wg. prognozy Ministerstwa Finansów byłby osiągnięty dopiero w 2037 r. - zauważa ekonomista.

Realna pensja w Polsce na poziomie 2000 euro? To może zająć jeszcze 20 lat

Sytuację może jednak skomplikować epidemia koronawirusa. Uwzględniając nowe dane Ministerstwo Finansów, prognozy bowiem zmieniło. Średnia płaca na koniec 2023 r., będzie niższa o 7 proc. od prognozowanej na ten rok przed kryzysem.

Realna pensja na poziomie 2000 euro? Możliwe, że Polska osiągnie taki poziom wynagrodzeń w roku 2040Realna pensja na poziomie 2000 euro? Możliwe, że Polska osiągnie taki poziom wynagrodzeń w roku 2040 Zdjęcie: Agencja Gazeta, wykres: PracodawcyRP

Oznaczałoby to, że poziom 2000 euro polskie pensje przekroczą dopiero w roku 2031. Ale jeśli wziąć pod uwagę realną siłę nabywczą urzeczywistnienie marzenia prezydenta Dudy zajmie Polsce 20 lat - poziom wynagrodzeń ma wzrosnąć do poziomu 2000 euro dopiero w roku 2040.

Czytaj też: Trzaskowski: Rząd "coś ukrywa". Po zaprzysiężeniu Rada Gabinetowa ws. stanu finansów państwa

Ekspertka: Dogonienie Zachodu może zająć 100 lat

Prof. dr hab. Joanna Tyrowicz z Uniwersytetu Warszawskiego i ośrodka badawczego GRAPE w rozmowie z Gazeta.pl oceniła szansę na uzyskanie średniej pensji na poziomie 2000 euro w ciągu pięciu najbliższych lat.

- Urzeczywistnienie marzenia pana prezydenta wymagałoby przy dzisiejszym kursie wzrostu wynagrodzeń o niemal 100 proc. w pięć lat. Czy to możliwe? W okresie najszybszego wzrostu wydajności i wynagrodzeń w latach 90 odnotowaliśmy średnio 25 proc. wzrostów w pięć lat, czyli cztery razy mniej. Historycznie nie było takiego przypadku, nawet w okresach najdynamiczniejszego wzrostu azjatyckich tygrysów - wyjaśnia ekspertka.

Zobacz wideo Walka z pandemią czy totalna inwigilacja? Jak działa Contact Tracing od Google i Apple? [TOPtech]

Dodaje, że według założeń naukowych tempo doganiania poziomu życia Europy Zachodniej przez kraje naszego regionu szacuje się na mniej więcej 2 proc. rocznie.

- Oznacza to, że przez 50 lat zmniejszamy lukę o połowę. Rozsądnie i konsekwentnie prowadzona polityka gospodarcza, może skrócić czas doganiania ze 100 lat do 70 lat i tego typu historie miały miejsce w Europie, Szwecja i Irlandia to doskonałe przykłady krajów, które z głębokiego ubóstwa osiągnęły wysoki poziom ubóstwa na przestrzeni trzech pokoleń, ale historia nie zna przypadku konwergencji w okresie jednej kadencji - wyjaśniła Tyrowicz.

Więcej o: