Komisja Europejska opublikowała nowe prognozy dotyczące inflacji. Zdaniem ekspertów KE, których na Twitterze cytuje dr Sławomir Dudek, ekonomista do niedawna związany z Ministerstwem Finansów, ważny dla finansów wskaźnik może osiągnąć wysoki poziom.
- Według najnowszej prognozy KE inflacja w Polsce w 2021 r. będzie trzy razy wyższa niż w UE. Kryzys tylko na chwilę "uśpił" problemy strukturalne i presję inflacyjną - stwierdził.
Komentarze dotyczące przewidywań KE są różne. Leszek Balcerowicz przewidywania dotyczące inflacji skomentował krótko: PiS potrafi - napisał.
Dr hab. Marcin Piątkowski, ekonomista, jest innego zdania. - Nie będzie takiej inflacji. A jakby była, to tylko pomoże przyspieszyć nominalny wzrost PKB i pomóc w utrzymaniu/spadku udziału długu pub w PKB. Nie warto straszyć takimi prognozami - stwierdził w komentarzu opublikowanym na Twitterze.
Dziś poziom inflacji jest znacznie niższy od prognozowanych przez KE 4,5 proc. Czerwcowy odczyt wskaźnika wskazał jednak, że utrata wartości pieniądza może być dla Polski coraz poważniejszym problemem.
W czerwcu inflacja bowiem wzrosła - wyniosła 3,3 proc. Oznacza to nie tylko wyraźne przyspieszenie w porównaniu z majem, ale i odczyt zaskakująco wyższy od średniej oczekiwań ekspertów. Według nich głównym "winowajcą" jest pandemia koronawirusa.
Czytaj też: Piątkowski: Polska na kryzysie straci mniej niż inni. Dogonimy Zachód w kosmicznym tempie
"Po lockdownie w wielu branżach koszty reżimu sanitarnego były przerzucane na konsumentów" - ogłosili tuż po zaprezentowaniu danych przez GUS ekonomiści Pekao SA. "Festiwal przerzucania 'covidowych' kosztów bezpieczeństwa na konsumenta. A ten chętnie płaci" - skomentowali z kolei wzrost inflacji eksperci mBanku.
Negatywne przewidywania dotyczące inflacji nie są jedynymi, jakie w ostatnim czasie opublikowała Komisja Europejska. Unijni analitycy przewidują, zmienili swoje prognozy dotyczące PKB.
Produkt Krajowy Brutto ma spaść w tym roku 4,6 proc., co jest wynikiem gorszym od wcześniej zakładanego. Wiosną KE spodziewała się spadku na poziomie 4,3 proc.