Potwierdzeniem zainteresowania szczepionkami są twarde dane, które przytacza "Rzeczpospolita". Jak dotąd, na rynek trafiło 400 tys. sztuk. Będą one dostarczane partiami do grudnia. Ministerstwo Zdrowia podaje, że łącznie dostarczonych ma być około 1,8 mln sztuk, a kolejne 200 tys. zadeklarowali producenci.
Wszystko wskazuje na to, że taka liczba może okazać się niewystarczająca, bo pierwsza partia szczepionek już została wykupiona. Potwierdzają to dystrybutorzy leków. Zareagował także resort zdrowia, który wpisał szczepionki na grypę na listę towarów objętych zakazem wywozu z kraju.
- Jest za wcześnie, aby ocenić, jakie będzie realne zainteresowanie szczepionkami w kolejnych tygodniach i miesiącach. W poprzednim sezonie grypowym w skali kraju zaszczepiło się ok. 4 proc. społeczeństwa, a więc ok. 1,5 mln osób, natomiast do utylizacji trafiło blisko 100 tys. niewykorzystanych szczepionek [...] Czekamy na realizację kolejnych dostaw zadeklarowanych przez producentów. Spodziewamy się poprawy dostępności w najbliższych tygodniach, być może już na przełomie września i października - tłumaczy cytowany przez "Rzeczpospolitą" Tomasz Leleno, rzecznik Naczelnej Izby Aptekarskiej.
Polska znajduje się na szarym końcu, jeśli chodzi o procent zaszczepień w społeczeństwie. Wszystko wskazuje na, że pandemia koronawirusa zmieniła nastawienie ludzi. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy będziemy mogli zaszczepić się przeciwko COVID-19. Minister Zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że Polacy zyskają dostęp do szczepionki na koronawirusa w kwietniu bądź marcu. Nie zdradził jednak więcej szczegół w tej sprawie