Ryszard Krauze zabiera głos po wyjściu na wolność: Pomylono pojęcia przysporzenie i zubożenie

- Prokuratora założyła, że ja i Prokom, który jest wehikułem inwestycyjnym, uszczupla majątek Polnordu. A de facto i Prokom, i ja ten majątek wielokrotnie zwiększaliśmy, czyli przysporzyliśmy wartości - mówi Ryszard Krauze. Biznesmen po raz pierwszy od czasu zatrzymania pokazał się publicznie i w rozmowie z reporterem TVN24 skomentował zarzuty, które stawiała mu prokuratura.

Ryszard Krauze, wraz z innymi zatrzymanymi przez CBA osobami w ramach postępowania, które dotyczy m.in. Romana Giertycha, jest na wolności. Sąd nie zgodził się w sobotę na areszt dla zatrzymanych, sędzia Renata Żurowska uznała, że prokuratura nie przedstawiła dowodów, które uprawdopodobniałyby popełnienie przestępstwa. 

Giertych, Krauze i inni na wolności. Sąd nie zgodził się na areszt. Prokuratura złoży zażalenie

Prokuratura Regionalna w Poznaniu zapowiada, że złoży zażalenie na decyzję sądu (chodzi o areszt dla Krauzego i czterech innych osób, w przypadku Giertycha prokurator nie wnioskował o areszt). Śledztwo dotyczy działania na szkodę deweloperskiej spółki giełdowej, Polnordu, wyprowadzenia z niej i przywłaszczenia 92 mln zł oraz prania pieniędzy. Sami podejrzewani nie przyznali się do winy. 

>>>Krauze i inni zatrzymani przez CBA na wolności. Prokuratura zapowiada zaskarżenie decyzji sądu

Jedną z zatrzymanych osób jest Ryszard Krauze. Biznesmen w niedzielę późnym wieczorem rozmawiał z reporterem TVN24. - To jest skomplikowane, trzeba się wczytać w ileś umów, połączyć je razem. To wszystko jest w dokumentach - mówił. - Jest to wszystko udowadnialne wprost. Sąd rozstrzygnie, czy zażalenie prokuratury oddali, czy przyjmie - komentował. Zapewnił jednocześnie, że od czasu wybuchu epidemii koronawirusa jest w Polsce i stawi się na każde wezwanie prokuratury i sądu. 

Ryszard Krauze o zarzutach prokuratury: pomylono dwa pojęcia

Wyjaśniał też, dlaczego jego zdaniem zarzucanie działania na szkodę spółki jest nieuprawnione. 

Pomylono dwa pojęcia: przysporzenie i zubożenie lub uszczuplenie Prokuratora założyła, że ja i Prokom, który jest wehikułem inwestycyjnym, uszczupla majątek Polnordu. A de facto i Prokom, i ja ten majątek wielokrotnie zwiększaliśmy, czyli przysporzyliśmy wartości

- stwierdził i dalej przywoływał początki dewelopera: - Pierwszym krokiem założenia Polnordu było zainwestowanie, czyli włożenie, czyli wprowadzenie do majątku Polnordu kwoty pięciu miliardów poprzez wprowadzenie całego gruntu w Wilanowie. To jest fundament, powstał deweloper wtedy, który miał majątek nieporównywalny z żadną inną organizacją. 

Ryszard Krauze odniósł się też do zarzutu, zgodnie z którym nieruchomości pod Poznaniem dla Polnordu miały zostać kupione po zawyżonej cenie. - Prokurator nie wziął uwagę, że tam była jeszcze jedna umowa, która polegała na tym, że płacąc tę kwotę mamy dostęp nie do 12 hektarów tylko do 103 hektarów. Cena zakupu tego prawa była 22 zł [za metr - red.] do ceny rynkowej 66. Więc po pierwsze, nie uszczupliliśmy tylko przysporzyliśmy. No i też zapomniał o tym, że to jest taki mały Wilanów Poznania, jakim jest Wilanów dla Warszawy - mówił, stwierdzając, że zarobek z tego projektu dawałby przez lata Polnordowi solidne zyski. 

Zatrzymanie Romana Giertycha i Ryszarda Krauzego

Biznesmen wraz Romanem Giertychem, adwokatem, który kiedyś dla niego pracował, znaleźli się wśród 12 osób zatrzymanych w czwartek. Prokuratura przedstawiła im zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia jej szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Miało do tego dochodzić w latach 2010-2014, śledztwo prowadzone jest od 2017 roku. Za takie przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat.

>>>Prokuratura: Giertych symulował brak świadomości podczas czynności procesowych. Obrona: był nieprzytomny

W niedzielnym komunikacie Prokuratura Regionalna w Poznaniu powtórzyła, że zamierza złożyć zażalenie na decyzję sądu o odstąpieniu od tymczasowego aresztu dla wymienionych wcześniej osób. Według prokuratorów, dowody jednoznacznie wskazują na przywłaszczanie pieniędzy i próbę ukrycia źródła ich pochodzenia.

Zobacz wideo Zobacz też: „Dławienie gospodarki” będzie trwało wiele miesięcy. „Szczyt zachorowań na grypę jest w lutym”