Od 100 lat pilnują bezpieczeństwa na niebie. Jak wygląda praca kontrolera lotów?

20 października obchodzi się na świecie święto kontrolerów ruchu lotniczego. W tym roku ten zawód kończy już 100 lat. Profesja ta wciąż budzi wiele emocji z powodu wielkiej odpowiedzialności i proporcjonalnych do niej ogromnych zarobków.

- Nasza praca to służba. Kontrolerzy ruchu lotniczego mają świadomość, że od ich decyzji, podejmowanych często w ułamkach sekund, zależy życie i zdrowie tysięcy ludzi. Profesjonalizm, zaangażowanie i poczucie odpowiedzialności polskich kontrolerów na świecie jest wskazywane jako wzór dobrze pełnionej służby - podkreśla Janusz Janiszewski, p.o. prezesa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej oraz od 20 lat kontroler ruchu lotniczego, cytowany w komunikacie.

Zawód kontrolera lotów skończył 100 lat

Równo 100 lat temu na lotnisku Croydon pod Londynem powstała pierwsza wieża kontroli lotniska, z której kontrolerzy dbać mieli o sprawny ruch w przestrzeni powietrznej i bezpieczeństwo podróżujących.

W Polsce jedyną instytucją, która szkoli i zatrudnia cywilnych kontrolerów ruchu lotniczego, jest Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP). To działająca od 2007 r. spadkobierczyni wcześniejszej Agencji Ruchu Lotniczego. - Choć dzisiejsza służba, wykorzystująca najnowsze technologie, niewiele ma już wspólnego z kontrolą ruchu lotniczego sprzed 30 i więcej lat, to niezmiennie najważniejszy pozostaje wciąż człowiek - mówi Klaudiusz Dybowski, związany z kontrolą ruchu lotniczego od ponad 40 lat.

Więcej o pracy kontrolera lotów przeczytasz tutaj: Chętnych zgłasza się nawet 2000, licencje dostaje 10. To od ich decyzji zależy Twoje życie

Zobacz wideo Z wizytą w wieży kontroli lotów

W codziennej służbie kontrolerzy pracują w ścisłej współpracy z wysoko wykwalifikowanym personelem Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej - od służb technicznych i wsparcia operacyjnego, informatorów Służby informacji Powietrznej oraz pracowników Inspekcji Lotniczej, po informatyków i specjalistów od nowych technologii oraz służby administracyjne. - To dzięki wspólnej pracy wszystkich służb udaje się utrzymać najwyższe standardy bezpieczeństwa na polskim niebie - tłumaczy Klaudiusz Kott, zastępca prezesa PAŻP ds. żeglugi powietrznej.

Trudne początki "nielotów"

Dziennikarz Gazeta.pl Maciej Kucharczyk w swoim tekście o pracy kontrolerów pisał, że samo przedostanie się przez bardzo małe oczka sita rekrutacji to dopiero początek drogi dla "pingwina", bo takie nieformalne miano otrzymują kursanci. Jako ci, którzy nie "latają" i na razie tylko niezgrabnie drepczą po ziemi. Do upragnionej licencji kontrolera ruchu lotniczego i wstąpienia do elitarnego grona są jeszcze co najmniej dwa lata. I to bez gwarancji szczęśliwego dotarcia do końca drogi, bo połowa kursantów odpada.

Najpierw jest kilka miesięcy nauki podstawowej, od tego jak działa samolot, po wstępne ćwiczenia praktyczne. Na koniec podstawowego szkolenia nadchodzi decydująca chwila. Instruktorzy po wyrobieniu sobie opinii na temat kursanta i jego potencjału podejmują decyzję co do tego, do jakiej funkcji będzie się najlepiej nadawał. Czy trafi na wieżę kontroli na lotnisku, czy na kontrolę zbliżania, czy na kontrolę obszaru? Każda z tych trzech służb ma inną specyfikę i wymaga trochę innych umiejętności.

To jednak nie koniec, po przydzieleniu do konkretnej funkcji i miejsca pracy, zaczyna się bowiem druga i znacznie dłuższą część nauki. Teraz już nie ogólna, ale dostosowana konkretnie do tego, co potencjalny kontroler ma robić w przyszłości. Na tym etapie jest znacznie więcej szkolenia na symulatorach, w tym takich będących wierną kopią tych z centrum kontroli lotów. Finał nadchodzi po około dwóch latach. Jest to oficjalny egzamin państwowy, po którego zdaniu otrzymuje się upragnioną licencję kontrolera lotów.

Ile zarabiają kontrolerzy ruchu lotniczego?

Pytani przez Kucharczyka oficjalnie o to, na jakie zarobki może liczyć pełnoprawny kontroler, przedstawiciele PAŻP unikają konkretnych odpowiedzi. Wiele zależy od tego, gdzie i w jakim charakterze ma pracować. Pada ogólne stwierdzenie "od kilku do kilkunastu tysięcy złotych". Na całym świecie potrzeba kontrolerów, a z polską licencją łatwo można dostać pracę za granicą.