Ukraińcy chcą pracować na Zachodzie. "Rzeczpospolita": Zarabiają na tym polscy przestępcy

Coraz większa liczba osób ze Wschodu, głównie z Ukrainy, jedzie do pracy w Niemczech, w Czechach i krajach skandynawskich. Robią to na podstawie sfałszowanych dokumentów, w tym także polskich wiz pracowniczych. Sytuację wykorzystują grupy przestępcze, chcące zarobić - podaje "Rzeczpospolita".

Od marca Niemcy są otwarci na pracowników spoza Unii Europejskiej, jednak trudno dostać wizę. Dlatego właśnie Ukraińcy przyjeżdżają z fałszywymi dokumentami lub polskimi wizami. Tę łatwo otrzymać, ponieważ od 2008 roku w Polsce obowiązuje uproszczona procedura zatrudnienia pracowników ze Wschodu. Nielegalnych imigrantów werbują przestępcy, zapewniając, że pracują w Niemczech dla polskiej firmy - podkreśla "Rzeczpospolita".

Zarabia na tym mafia

Część Ukraińców traktuje Polskę jak kraj tranzytowy, z którego może ruszyć dalej. - Głównie do Niemiec, a ryzykują, nawet wiedząc, że jeśli zostaną złapani na nielegalnej pracy, to nie będą mogli później ponownie przyjechać - powiedziała w rozmowie z dziennikiem Joanna Konieczniak, rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej. Nielegalni imigranci łapani są także w Niemczech.

Gang, którym kierowali Niemcy i Polacy, miał przez agencje pracy tymczasowej w ciągu pół roku przeszmuglować do Niemiec 82 osoby - podczas nalotu ujawniono kolejne 44 zatrudnione na podstawie podrobionych dokumentów obywateli UE

- pisze "Rzeczpospolita" i dodaje, że na tym procederze mafia miała zarobić ok. 1,5 miliona euro.

Z danych Komendy Głównej Straży Granicznej wynika, że do września zatrzymano 1023 osób posługujących się fałszywymi dokumentami. To prawie dwa razy więcej niż w zeszłym roku o tej porze.

Zobacz wideo Śląska straż graniczna odkryła nielegalnych imigrantów w naczepie tira